Alexander Blessin, trener FC St. Pauli, nie krył irytacji po przegranym 0:2 wyjazdowym meczu z Borussią Mönchengladbach. Szkoleniowiec otwarcie skrytykował Erica Smitha oraz Tomoyę Ando, obarczając ich odpowiedzialnością za błędy, które doprowadziły do utraty bramek. Choć zespół z Hamburga prezentował się solidnie, indywidualne pomyłki zniweczyły szansę na korzystny rezultat.
Najwięcej uwag zebrał Eric Smith, który musiał zagrać w pomocy z powodu kontuzji Jamesa Sandsa. To po jego faulu Kevin Stöger zdobył bramkę z rzutu wolnego. Blessin grzmiał na konferencji prasowej, że 29-latek musi być bardziej czujny psychicznie i szybciej reagować przed linią obrony. Trener zaznaczył, że nie interesują go tłumaczenia o braku widoczności rywala, bo zawodnik powinien po prostu zablokować piłkę ciałem.
Lethargiczna obrona i zmarnowana szansa na rekord
Druga bramka dla gospodarzy padła w 62. minucie, gdy Tomoya Ando całkowicie się wyłączył, a Hauke Wahl bronił bez przekonania. Blessin nazwał te zachowania letargicznymi ruchami obronnymi i podkreślił, że drużyna przestała odpowiednio naciskać na rywala, zakładając błędnie, że piłka została już wyjaśniona. Szkoleniowiec uznał wynik za niesprawiedliwy, twierdząc, że jego zespół wręczył rywalom dwa decydujące prezenty.
Porażka boli tym bardziej, że bramkarz Nikola Vasilj był blisko pobicia klubowego rekordu Bundesligi pod względem minut bez straconego gola. Do przejścia do historii zabrakło niewiele, bo licznik zatrzymał się przed barierą 286 minut. Mimo przegranej, St. Pauli pozostaje w niezłej formie, mając na koncie dziesięć punktów zdobytych w ostatnich pięciu meczach, co w tym okresie stawia ich tuż za Bayernem Monachium i Lipskiem.
