Trener reprezentacji Polski zabrał głos ws. powołań. „Za chwilę nie będzie w kim wybierać”

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
7 maja 2026 14:00
Trener reprezentacji Polski zabrał głos ws. powołań. „Za chwilę nie będzie w kim wybierać”

Jan Urban zabrał głos w sprawie malejącego udziału polskich zawodników w rozgrywkach krajowych — i nie zostawił suchej nitki na obecnym stanie rzeczy, wskazując, że bez systemowych zmian konsekwencje odczuje nie tylko liga, ale i reprezentacja.

Szkoleniowiec reprezentacji Polski został zapytany o to, co sądzi na temat zmian proponowanych przez PZPN ws. obecności Polaków w klubach Ekstraklasy i nie tylko. Jego słowa wypowiedziane w „Kanale Sportowym” wybrzmiały jak ostrzeżenie:

„Jest to rzeczywiście temat do rozmowy, bo idziemy w takim kierunku, że za chwilę nie będzie w kim wybierać, jeśli chodzi o reprezentację". 

Urban nie pozostawił złudzeń co do powagi sytuacji — z roku na rok liczba rodzimych zawodników na boiskach Ekstraklasy systematycznie spada, a część środowiska zdaje się tego nie dostrzegać lub świadomie ignorować.

„Wydaje się, iż niektórym nie do końca zależy, żeby promować młodych zawodników, a patrzą tylko i wyłącznie na wynik" — stwierdził wprost.

Podejście nastawione wyłącznie na doraźny rezultat sportowy trener określił mianem „chleba na dziś i głodu na jutro", sugerując, że krótkowzroczna polityka kadrowa klubów może z czasem odbić się czkawką całemu polskiemu futbolowi. Zastrzegł jednocześnie, że rozumie mechanizmy rynkowe i przyzwyczajenia kibiców, którzy od lat oglądają ligę nasyconą piłkarzami z zagranicy — niemniej, jego zdaniem, nie zwalnia to nikogo z poszukiwania rozwiązań.

Szukając wzorca wartego naśladowania, Urban wskazał na Czechy. Tamtejsze kluby stawiają na rodzimych zawodników i — jak podkreślił — zarówno ligi, jak i reprezentacja funkcjonują bez zarzutu. Dowód można znaleźć chociażby w ostatnich eliminacjach do MŚ – Polska nie pojedzie na mundial 2026, a Czesi znaleźli się na liście uczestników tego turnieju.

W kontekście infrastruktury Urban ocenił sytuację jako paradoksalną: Polska dysponuje rozbudowaną siecią akademii piłkarskich oraz stale poprawiającą się bazą klubową, a mimo to droga wychowanków do pierwszych zespołów pozostaje wąska.

„Przy tak dużej ilości akademii piłkarskich w Polsce, przy coraz lepszej infrastrukturze klubowej, musimy dostarczać do pierwszych zespołów więcej wychowanków" — podsumował.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!