Trener powiedział NIE, ale klub robi swoje. Wojna w Belgii o 21-latka trwa

Paweł MilińskiPaweł Miliński
13 marca 2026 23:12

Belgijski Club Brugge przygotowuje się do gruntownej przebudowy formacji obronnej, a głównym celem transferowym ponownie stał się Sadibou Sané. Jak donoszą media, Club Brugge widzi w 21-letnim Senegalczyku idealnego następcę Joela Ordoneza, który jest typowany do opuszczenia drużyny w najbliższym oknie transferowym. Dla klubu z Brugii byłoby to już trzecie podejście do sprowadzenia defensora FC Metz, po nieudanych próbach podjętych zeszłego lata oraz w trakcie ostatniej zimy.

Karta transferu

Sadibou Sané

MetzClub Brugge

Śr. obrońca//4.0M
Sadibou Sané

Sytuacja wokół tego transferu jest o tyle intrygująca, że wewnątrz klubu doszło do wyraźnego zgrzytu na linii zarząd – sztab szkoleniowy. Według dostępnych informacji, trener Ivan Leko osobiście zablokował przyjście Sané w styczniu, domagając się od dyrekcji sprowadzenia zawodnika o innej charakterystyce. Mimo wyraźnego sprzeciwu szkoleniowca, dyrektor sportowy Dévy Rigaux oraz pozostali członkowie zarządu pozostają nieugięci i są w pełni przekonani co do wysokiej jakości sportowej młodego Senegalczyka.

Sadibou Sané, którego wartość rynkowa szacowana jest na cztery miliony euro, ma za sobą solidny okres w barwach FC Metz. W obecnym sezonie francuskiej Ligue 1 rozegrał 14 spotkań, w których dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, co jak na środkowego obrońcę jest wynikiem godnym uwagi. Jego obecny kontrakt z francuskim klubem obowiązuje do czerwca 2027 roku, jednak determinacja władz Club Brugge sugeruje, że belgijski zespół jest gotowy wyłożyć kwotę rzędu 4 milionów euro, aby dopiąć swego. Poza ekipą z Brugii, zainteresowanie zawodnikiem wykazuje również LOSC Lille.

Na ten moment sprawa pozostaje w zawieszeniu między sportową wizją trenera a długofalową strategią transferową klubu. Ostateczna decyzja o przeprowadzeniu transakcji definitywnej będzie zależeć od tego, czy zarząd zdoła przekonać Ivana Leko do zmiany zdania, czy też postawi na swoim, realizując transfer wbrew preferencjom szkoleniowca.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!