Vincent Wagner nie ukrywa swoich sympatii klubowych i otwarcie mówi o marzeniu poprowadzenia Borussii Dortmund w przyszłości. Szkoleniowiec SV Elversberg, który przebojem wdarł się do Bundesligi, przyznał, że jego serce od dekad bije dla drużyny z Signal Iduna Park.
W rozmowie z dziennikiem BILD trener beniaminka musiał zmierzyć się z pytaniem o klub, który idealnie pasowałby do jego wizji przyszłości. „Teraz muszę uważać na to, co mówię. Jestem fanem Borussii Dortmund od sezonu 1995/1996” – wyznał Wagner, choć jednocześnie zaznaczył, że na ten moment nie potrafi sobie wyobrazić siebie przy linii bocznej w Dortmundzie. Podkreślił, że jest w pełni usatysfakcjonowany pracą w Elversberg i kocha swój obecny zawód. Wagner zdradził również, na kim wzoruje się w codziennej pracy, celując w połączenie cech dwóch trenerskich gigantów. „Staram się grać w piłkę w sposób holistyczny. Intensywność i pasja Kloppa, połączone ze zrozumieniem taktycznym i drobiazgowością Pepa Guardioli – jest wielu, na których można się wzorować” – dodał szkoleniowiec.
Początek sezonu w wykonaniu SV Elversberg sprawia, że nazwisko Wagnera coraz częściej pojawia się w kontekście większych marek. Klub z miasteczka liczącego nieco ponad 7000 mieszkańców zszokował już w pierwszej kolejce, pokonując Bayer Leverkusen 3:2, a następnie wygrywając z Borussią Mönchengladbach 4:3. Choć w ostatni weekend zespół uległ Bayernowi Monachium 1:2, postawa beniaminka budzi powszechny szacunek. Eksperci chwalą Wagnera za sposób, w jaki przygotował drużynę do walki o utrzymanie w elicie, co przy zachowaniu obecnej formy nieuchronnie doprowadzi do spekulacji o jego przenosinach do silniejszego zespołu.
Według informacji opublikowanych 14 września 2026 roku przez portal bvbwld.de, Wagner mimo szczerego wyznania o kibicowaniu BVB, stanowczo odrzuca myśli o rychłej zmianie barw klubowych. Niemiecki szkoleniowiec skupia się na realizacji celów z Elversberg, choć jego sentyment do Dortmundu, trwający nieprzerwanie od połowy lat 90., pozostaje istotnym elementem jego sportowej tożsamości. Solidne wyniki osiągane z najmniejszym klubem w stawce Bundesligi tylko umacniają jego pozycję na rynku trenerskim.
