Luke Chambers znalazł się na szczycie listy życzeń Celticu przed nadchodzącym zimowym oknem transferowym. Szkocki klub szuka wzmocnień na lewej obronie po letnim odejściu Marcelo Saracchiego, jednak o podpis 22-latka będzie musiał rywalizować z liczną grupą zespołów z angielskiej Championship.
Według informacji przekazanych przez Football Insider, Liverpool może zdecydować się na definitywną sprzedaż swojego wychowanka już w styczniu. Obecny kontrakt defensora wygasa w czerwcu 2027 roku, co sprawia, że nadchodząca zima jest dla „The Reds” ostatnią realną okazją na uzyskanie satysfakcjonującej kwoty odstępnego. Klub z Anfield woli uniknąć ryzyka utraty zawodnika za darmo, co czyni Chambersa atrakcyjną i relatywnie tanią opcją dla potencjalnych nabywców. Choć piłkarz znalazł się w kadrze na ostatni mecz Ligi Mistrzów przeciwko Atletico Madryt, jego szanse na regularną grę w zespole prowadzonym przez Andoniego Iraolę pozostają znikome.
Chambers posiada już cenne doświadczenie z boisk szkockiej ekstraklasy, które zdobył podczas udanego wypożyczenia do Kilmarnock w 2023 roku. W poprzednim sezonie regularnie występował na poziomie Championship w barwach Charlton Athletic, gdzie rozegrał 18 spotkań i pomógł drużynie utrzymać się w lidze. Celtic widzi w nim idealne uzupełnienie składu i konkurencję dla sprowadzonego z Chelsea Landona Emenalo.
Jak podają zagraniczne doniesienia, zainteresowanie zawodnikiem wykazują kluby z zaplecza Premier League, które bacznie obserwują jego status kontraktowy w Liverpoolu. Rywalizacja o podpis Chambersa nabiera tempa, a Celtic musi działać zdecydowanie, jeśli chce wygrać wyścig z angielskimi konkurentami. Ostateczna decyzja o przyszłości lewego obrońcy zapadnie prawdopodobnie na początku przyszłego roku.
