Chelsea wraca z Paryża z bagażem pięciu bramek, a Liam Rosenior nie gryzie się w język. Szkoleniowiec The Blues po porażce 2:5 z PSG w Lidze Mistrzów przyznał, że jakość indywidualna rywali przerosła jego zespół. Jak donosi Get French Football News, trener wskazał na konkretną różnicę między francuskim gigantem a angielską ekstraklasą.
W Premier League nie ma takich piłkarzy jak Désiré Doué, Ousmane Dembélé, Khvicha Kvaratskhelia, Vitinha czy João Neves. Rosenior nazwał PSG wyjątkowym zespołem i europejskimi mistrzami, podkreślając, że Chelsea nie poradziła sobie z ich klasą w kluczowych momentach. Mimo że do 74. minuty na tablicy wyników widniał remis 2:2, londyńczycy kompletnie posypali się w ostatnim kwadransie spotkania, tracąc trzy gole w dramatycznych okolicznościach.
Fatalny błąd bramkarza i popis Kvaratskhelii
Punktem zwrotnym okazała się pomyłka Filipa Jörgensena. Bramkarz Chelsea pod presją Bradleya Barcoli posłał niecelne podanie, które przejął Kvaratskhelia. Gruzin wyłożył piłkę Vitinhi, a ten technicznym lobem przywrócił prowadzenie gospodarzom. W samej końcówce Kvaratskhelia dobił gości dwoma trafieniami, ustalając wynik przed rewanżem na Stamford Bridge. Rosenior wziął winę na siebie, przyznając, że drużyna nie zachowała spokoju i została surowo ukarana przez paryżan.
Szkoleniowiec Chelsea zaznaczył, że przez długi czas był zadowolony z postawy swoich zawodników. Ostatnie 20 minut określił jednak mianem szaleństwa. Choć wynik 5:2 stawia PSG w komfortowej sytuacji przed wyjazdem do Londynu, Rosenior uważa, że jego zespół potrafił nawiązać wyrównaną walkę z faworytem przez większą część wieczoru. Teraz musi wyciągnąć wnioski z błędów, które kosztowały ich tak wysoką porażkę w stolicy Francji.
