Arsenal zamierza wznowić starania o pozyskanie Juliana Alvareza z Atletico Madryt jeszcze w tym oknie transferowym. Jak donosi Sportowy, londyński klub uważnie monitoruje sytuację 26-letniego Argentyńczyka, który stał się głównym celem transferowym wicemistrzów Anglii. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ w grze o napastnika pozostaje również Barcelona, jednak to Kanonierzy mogą okazać się sprytniejsi w tej licytacji.
Kataloński klub, prowadzony przez Hansiego Flicka, desperacko szuka następcy Roberta Lewandowskiego, który odszedł na zasadzie wolnego transferu. Barcelona napotyka jednak na poważne przeszkody, ponieważ Atletico Madryt wykazuje ogromną niechęć do sprzedaży swojego kluczowego gracza bezpośredniemu rywalowi z LaLiga. Ten impas chce wykorzystać Arsenal, który jest gotowy do podjęcia konkretnych kroków w najbliższych tygodniach, by ściągnąć snajpera na Emirates Stadium.
Rewolucja w ataku i wielkie pieniądze
Aby sfinansować operację sprowadzenia Alvareza, Arsenal rozważa radykalne kroki. Raporty sugerują, że klub jest gotowy sprzedać Gabriela Jesusa oraz Kaia Havertza, by zgromadzić fundusze na transfer Argentyńczyka. Julian Alvarez ma za sobą udany sezon w barwach Los Rojiblancos, w którym zdobył 20 bramek i zanotował dziewięć asyst w 49 występach. Jego wszechstronność ma zapewnić drużynie z Londynu niezbędną głębię składu i alternatywę dla Viktora Gyokeresa.
Choć Alvarez przeżył frustrujący turniej podczas Mistrzostw Świata 2026, to właśnie on strzelił zwycięskiego gola w ćwierćfinale przeciwko Szwajcarii, wprowadzając Argentynę do strefy medalowej. Jego przyszłość klubowa wciąż pozostaje nierozstrzygnięta, ale determinacja Arsenalu oraz trudności negocjacyjne Barcelony stawiają ekipę z North London w uprzywilejowanej pozycji. Atletico Madryt woli wytransferować zawodnika poza granice Hiszpanii, co otwiera drogę do Premier League.
