Arka Gdynia pokonała Zagłębie Lubin 3:1 i odetchnęła w walce o utrzymanie, ale trener Dariusz Banasik już zapowiedział, że jeden fragment tej wygranej nie zostanie przemilczany — i że porozmawia o nim z zespołem.
Pierwszy mecz pod wodzą Dariusza Banasika przyniósł Arce Gdynia upragniony komplet punktów, jednak przebieg rywalizacji pozostawił w sztabie szkoleniowym spory niedosyt. Gdynianie świetnie weszli w mecz, prowadząc do przerwy 2:0 po trafieniach Oskara Kubiaka oraz Sebastiana Kerka.
Sytuacja wydawała się w pełni opanowana na początku drugiej odsłony, gdy w 47. minucie boisko z czerwoną kartką musiał opuścić obrońca gości, Michał Nalepa. Zamiast spokojnego kontrolowania wyniku, Gdynianie pozwolili Lubinianom na strzelenie kontaktowego gola.
Szkoleniowiec Arki nie krył irytacji postawą zespołu w tym fragmencie starcia.
„Nie jestem zadowolony z tego fragmentu. Prowadzimy 2:0, mamy przewagę zawodnika, a nagle oddajemy inicjatywę i przegrywamy stykowe sytuacje, po których pada bramka” – przyznał Dariusz Banasik.
Według trenera przyczyną mógł być paraliżujący strach przed utratą prowadzenia, co doprowadziło do rezygnacji z utrzymywania się przy piłce.
„Wkradło się lekkie rozluźnienie, o czym muszę porozmawiać z zespołem, ale zwycięzców się nie sądzi” – dodał trener, zapowiadając analizę tych wydarzeń.
Zwycięstwo pozwoliło Arce Gdynia złapać niezbędny oddech w walce o ligowy byt. Nowy trener wdrożył w zespole istotne zmiany strukturalne, przechodząc na system z czwórką obrońców i zmieniając ustawienie skrzydłowych. Dariusz Banasik podkreślił wagę zaufania, jakim obdarzyli go Marcin Gruchała oraz prezes klubu, a także podziękował zawodnikom za szybką adaptację do nowych wymagań taktycznych w krótkim czasie.
Sytuacja w tabeli po tej serii gier nabiera dla Gdynian nowych barw, choć terminarz pozostaje wymagający. W najbliższych kolejkach Arkę czekają starcia z Cracovią oraz Jagiellonią, a w dalszej perspektywie także pojedynki z Piastem Gliwice, Górnikiem Zabrze i Lechem Poznań. Arkowcy zakończą sezon meczami z Termalicą oraz Rakowem. Każdy z tych punktów będzie kluczowy, by utrzymać nadzieję, o której wspomniał szkoleniowiec:
„Trzy punkty z Zagłębiem dają nam oddech i nadzieję na kolejne mecze” – powiedział wprost prowadzący ekipę z Trójmiasta.
