Trener Albanii i Sousa to dobrzy znajomi. "Nie boimy się"

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
2 września 2021 11:35
Trener Albanii i Sousa to dobrzy znajomi. "Nie boimy się"

Edoardo Reja trenujący reprezentację Albanii i Paulo Sousa, aktualny szkoleniowiec Polaków, to panowie, którzy znają się dość dobrze. W czwartek nie będzie jednak mowy o sentymentach. "Nikogo się nie boimy" - zapowiada przedstawiciel rywali Biało-Czerwonych.

Doświadczony szkoleniowiec Albanii

Reprezentacja Polski 2 września o godzinie 20.45 rozpocznie kolejną batalię o wejściówkę na mundial w Katarze, którzy odbędzie się w przyszłym roku. Rywalami Polaków będzie Albania - prowadzi ją Eduardo Reja, mający za sobą przeszłość w takich piłkarskich klubowych sławach jak Lazio Rzym, SSC Napoli czy Atalanta Bergamo.

Przed pojedynkiem na Narodowym swojej drużynie doradza Enkeleid Dobi, który swego czasu występował w polskiej lidze, a ostatnio w roli trenera prowadził Widzew Łódź.

Reja zdaje sobie sprawę z tego, że Paulo Sousa nie najlepiej rozpoczął swoją przygodę z reprezentacją Polski, jednak nie uważa, by to już miało go przekreślać. Wręcz przeciwnie, o polskim zespole i jego trenerze wypowiada się w dobrym tonie i na każdym kroku podkreśla, że to nie jego zespół będzie faworytem do wygrania czwartkowego starcia. "Mam nadzieję, że trener Sousa dokona właściwych wyborów, ale po meczu z nami. "Wejść" do reprezentacji nie jest łatwo" - powiedział na konferencji przed meczem z Polską 75-letni szkoleniowiec Albanii.

"Lewy" sieje postrach

Co oczywiste, w drużynie polskich rywali najbardziej boją się Roberta Lewandowskiego. Kapitan naszej reprezentacji rozpoczął występy w nowym sezonie tak dobrze, jak w zasadzie tylko mógł. "Mam nadzieję, że nie będzie grał tak jak w klubie, ale i tak jest bardzo niebezpiecznym zawodnikiem z niezwykłymi cechami" przyznaje Reja. "Jeden zawodnik to za mało, ale musimy dobrze bronić jako grupa, może umieścimy drugiego piłkarza w pobliżu Lewego. Nie możemy dać mu miejsca, bo on nigdy nie wybacza" - dodaje.

Dzięki zwycięstwom z Andorą oraz San Marino reprezentacja Albanii ma obecnie więcej punktów w tabeli eliminacyjnej od Polaków. W naszym kraju wszyscy liczą na to, że sytuacja zmieni się po czwartkowym pojedynku w Warszawie.

Prosty (a czy skuteczny?) plan na mecz

Szkoleniowiec czwartkowych przeciwników Polski ma na naszą kadrę pomysł. Jego plan sprowadza się do z pozoru prostych założeń. "Nie wolno nam popełniać błędów. Musimy uważać, aby nie tworzyć wolnych przestrzeni i uważać na kontrataki" - wyjaśnia Reja.

Polska zagra z Albanią tego samego dnia, co Anglia zmierzy się z Węgrami, a Andora stanie do walki z San Marino.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!