Liverpool niespodziewanie powrócił do walki o podpis Ousmane Diomande, defensywnej rewelacji Sportingu CP. Jak donosi francuski dziennikarz Sebastien Vidal, klub z Anfield zamierza wykorzystać fakt, że negocjacje między Nottingham Forest a portugalskim zespołem zakończyły się całkowitym niepowodzeniem.
Sytuacja na rynku transferowym zmieniła się diametralnie po upadku rozmów z Nottingham Forest. Iworyjski środkowy obrońca, wyceniany na około 40 milionów euro, od dawna znajduje się na radarze Liverpoolu. Teraz, gdy drzwi do transferu ponownie się otworzyły, klub z Merseyside analizuje opcje wzmocnienia defensywy. Diomande, który trafił do Lizbony z FC Midtjylland w styczniu 2023 roku, zdążył wyrobić sobie markę jednego z najbardziej cenionych młodych stoperów w lidze portugalskiej.
Plan na następcę liderów defensywy
Odnowione zainteresowanie 22-latkiem przypada na kluczowy moment dla formacji obronnej Liverpoolu. Po odejściu Ibrahimy Konate zespół pilnie potrzebuje głębi składu, a zaawansowany wiek Virgila van Dijka wymusza planowanie długoterminowej przyszłości. Diomande, mający na koncie 132 występy w barwach Sportingu, w których zdobył siedem bramek i zanotował trzy asysty, jest postrzegany jako rozwiązanie obu tych problemów jednocześnie. Jego profil fizyczny i doświadczenie w Europie sugerują gotowość do gry na najwyższym poziomie.
Inwestycja rzędu 40 milionów euro ma być traktowana zarówno jako natychmiastowe wzmocnienie, jak i ruch z myślą o przyszłości. Liverpool ma teraz unikalną szansę, by sfinalizować transfer zawodnika, zanim do gry włączą się inni rywale. Choć młody obrońca nie zawsze był niekwestionowanym zawodnikiem wyjściowego składu w Lizbonie, jego potencjał sprawia, że może stać się nowym liderem defensywy na Anfield. Wszystko zależy teraz od tempa negocjacji po nagłym wycofaniu się Nottingham Forest.
