Gorąca atmosfera wokół przyszłości Chupe przybrała na sile po niespodziewanej aktywności w mediach społecznościowych. Pablo García, reprezentujący barwy Realu Betis, opublikował pod postem młodego napastnika wymowny komentarz z zielonym sercem i dopiskiem „wkrótce”. Ten drobny gest wywołał lawinę spekulacji, sugerując, że 21-letni snajper, który w minionym sezonie LaLiga2 i fazie play-off zdobył aż 25 bramek w 43 występach, może wkrótce zmienić barwy klubowe. Zainteresowanie zawodnikiem nie ogranicza się jednak tylko do Sewilli – w wyścigu o podpis utalentowanego Hiszpana ma znajdować się również FC Barcelona.
Chupe
Málaga→Real Betis
Sam piłkarz odniósł się do narastających plotek podczas fety z okazji powrotu Malagi do najwyższej klasy rozgrywkowej. W rozmowie z Radio MARCA Málaga, Chupe starał się uspokoić kibiców, podkreślając swoje przywiązanie do obecnych barw. „Zostanę w Maladze na kampanię w Primera Division, chyba że wydarzy się coś zupełnie nieoczekiwanego. To spełnienie moich marzeń” – zadeklarował napastnik, którego kontrakt obowiązuje aż do 2029 roku. Mimo tych słów, media przypominają o istnieniu klauzuli odstępnego, która według doniesień z czerwca 2026 roku wynosi 8 milionów euro, co czyni go niezwykle atrakcyjnym celem transferowym.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ jeszcze w kwietniu Malaga wyceniała swoją gwiazdę na około 10 milionów euro. Doskonała forma Chupe, która była kluczowa dla wywalczenia awansu – w tym decydujące trafienie w rewanżowym meczu z Almerią – sprawiła, że jego wartość rynkowa ustabilizowała się na poziomie 8 milionów euro. Choć zawodnik deklaruje chęć gry w barwach Malagi w nadchodzącym sezonie LaLiga, determinacja Realu Betis w dążeniu do odmłodzenia formacji ataku może wystawić jego lojalność na ciężką próbę.
Obecnie Chupe przygotowuje się do występów w hiszpańskiej elicie w barwach Malagi, podczas gdy kluby zainteresowane jego pozyskaniem analizują możliwość aktywowania zapisanej w umowie kwoty odstępnego.