Tottenham Hotspur intensyfikuje swoje działania na rynku transferowym i celuje w jedną z największych gwiazd Realu Madryt. Po zdobyciu Ligi Europy "Koguty" chcą pokazać swoją siłę i sprowadzić brazylijskiego napastnika Rodrygo Goesa, który w Madrycie może stracić status podstawowego zawodnika. Daniel Levy, prezes Tottenhamu, będzie próbował negocjować cenę poniżej 90 milionów euro, wykorzystując dobre relacje między klubami.
W skrócie:
- Tottenham dołącza do walki o podpis Rodrygo Goesa, do której już wcześniej przystąpiły Liverpool i Bayern Monachium
- "Koguty" już wydały prawie 200 milionów euro na transfery Kudusa, Gibbs-White'a, Tela i Danso
- Rodrygo przed podjęciem decyzji chce najpierw porozmawiać z Xabim Alonso o swojej przyszłości w Realu Madryt
Tottenham kontynuuje transferową ofensywę po triumfie w Lidze Europy
Zwycięstwo w Lidze Europy około dwa miesiące temu było tylko początkiem ambitnych planów londyńskiego klubu. Thomas Frank, który przejął stery po zwolnieniu Ange Postecoglou, otrzymał od zarządu jasną obietnicę: "inwestycje i jeszcze więcej inwestycji". Duński szkoleniowiec ma za zadanie nie tylko utrzymać drużynę na wysokim poziomie, ale także ją wzmocnić, aby konkurować z najlepszymi.
Tottenham już sprowadził kilka głośnych nazwisk - Mohammed Kudus z West Ham United (63 miliony euro), Morgan Gibbs-White z Nottingham Forest (70 milionów), a także wykupił z opcji Mathysa Tela z Bayernu Monachium (35 milionów) i Kevina Danso z Lens (25 milionów). Łączne wydatki sięgają już niemal 200 milionów euro, ale Spurs nie zamierzają na tym poprzestać.
Rodrygo to kolejny cel na liście, choć walka o Brazylijczyka będzie zacięta. Liverpool i Bayern Monachium już wcześniej wyraziły zainteresowanie, a nawet Arsenal i Chelsea monitorują sytuację, choć ich podejście określane jest jako "chłodne". Żaden z zainteresowanych klubów nie rozpoczął jeszcze oficjalnych rozmów z Realem, choć nieformalne kontakty z otoczeniem zawodnika trwają od dłuższego czasu.
Przyszłość Rodrygo zależy od rozmowy z Xabim Alonso
Kluczowym czynnikiem w całej sprawie będzie stanowisko samego zawodnika. 24-letni Brazylijczyk obecnie przebywa na wakacjach w Stanach Zjednoczonych, ale wkrótce będzie musiał podjąć decyzję. Zarówno klub, jak i piłkarz uzgodnili, że usiądą do rozmów po Klubowych Mistrzostwach Świata, aby omówić zarówno jego rolę w zespole (która ma stać się drugorzędna), jak i potencjalne odejście.
Real Madryt potrzebuje środków na powrót na rynek transferowy, gdyż poszukuje pomocnika i obrońcy. Piłka jest więc po stronie Rodrygo, który przed przyjęciem jakiejkolwiek oferty chce porozmawiać z Xabim Alonso o swojej przyszłości.
Tottenham będzie próbował wykorzystać dobrą relację z Realem Madryt, aby wynegocjować cenę poniżej 90 milionów euro. Daniel Levy, znany z twardych negocjacji prezes "Kogutów", nie zamierza przepłacać, ale jednocześnie jest świadomy, że transfer tej klasy zawodnika może być przełomowy dla przyszłości klubu.
