Letnie okienko transferowe w Ekstraklasie powoli nabiera tempa, a jak informuje Szymon Janczyk z weszlo.com, jednym z ciekawszych ruchów może być powrót dobrze znanego polskim kibicom Brazylijczyka. Maurides Roque Junior, który obecnie jest zawodnikiem FC St. Pauli, prowadzi zaawansowane rozmowy z Radomiakiem Radom. Powrót do klubu, z którego wypłynął na szersze wody, wydaje się być kwestią najbliższych dni. Wszystko wskazuje na to, że Radomiak będzie miał wkrótce nową-starą opcję w ataku.
W skrócie:
- Maurides Roque Junior jest bliski powrotu do Radomiaka Radom z niemieckiego FC St. Pauli
- Kwota transferu definitywnego wyniesie około 50 tysięcy euro plus potencjalne bonusy
- Brazylijczyk w ostatnim sezonie występował na Węgrzech, gdzie zdobył 5 bramek i zaliczył 4 asysty
Brazylijczyk z niemieckim paszportem i polskim sentymentem
Maurides znalazł się na rozdrożu swojej kariery. Po awansie z FC St. Pauli do Bundesligi nie zdołał przebić się do podstawowego składu, co częściowo było spowodowane poważną kontuzją kolana. Niemiecka przygoda nie potoczyła się po myśli Brazylijczyka, który następnie trafił na wypożyczenie do węgierskiego Debreczyna. Choć sam prezentował się całkiem nieźle (5 bramek i 4 asysty), jego drużyna spadła z ligi. Teraz, po powrocie do Hamburga, od początku przygotowań poszukuje nowego pracodawcy.
I wygląda na to, że znalazł go w miejscu dobrze sobie znanym. Radomiak Radom prowadzi intensywne negocjacje z FC St. Pauli w sprawie transferu definitywnego. Niemcy zdają sobie sprawę, że nie odzyskają zainwestowanych pieniędzy i są gotowi zaakceptować ofertę około 50 tysięcy euro plus ewentualne bonusy za osiągnięcia zawodnika i klubu. Jak to mówią w kuluarach - to transfer definitywny tylko z nazwy, bo kwota jest symboliczna.
Sam Maurides jest mocno zainteresowany powrotem do Polski, choć - jak udało się ustalić - w grze o jego podpis są także inne kluby. Radomiak ma nadzieję sfinalizować transfer w ciągu najbliższych dni, co istotnie wzmocniłoby ofensywę zespołu prowadzonego przez Joao Henriquesa.
Plan B już w szufladzie dyrektora sportowego
Włodarze Radomiaka mają w zanadrzu dwa scenariusze transferowe. Pierwszy zakłada ściągnięcie Mauridesa, co oznaczałoby rezygnację z pozyskania dodatkowego skrzydłowego i przesunięcie Abdoula Tapsoby na bok ataku. Drugi plan przewiduje transfer kolejnego skrzydłowego (poza już pozyskanym Ibrahimą Drame), a wtedy Tapsoba pozostałby opcją na pozycji numer dziewięć, obok Depu oraz Aleksa Niziołka.
🚨 Radomiak negocjuje z St. Pauli transfer Mauridesa! Brazylijczyk ma kilka innych opcji, ale jest chętny na powrót do Radomia. Sprawa powinna się wyjaśnić w najbliższych dniach, są szanse na to, że na początku tygodnia napastnik zamelduje się w Polsce.https://t.co/CyN1kubgZx
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) July 13, 2025
Co ciekawe, trener Joao Henriques szczególnie docenia profil Mauridesa jako napastnika. Podczas gdy obecni w kadrze Depu i Tapsoba oferują przede wszystkim szybkość, siłę i intensywność, Brazylijczykowi tych cech może brakować, ale zapewnia coś innego - skuteczność w polu karnym, której wyraźnie brakowało drużynie w meczach sparingowych.
Statystyki z ligi węgierskiej mówią same za siebie:
- dziewiątym najlepszym napastnikiem pod względem przewidywanych bramek (0,4/90 minut)
- dziesiątym najczęściej strzelającym na bramkę napastnikiem (2,63/90 minut)
- jedenastym napastnikiem ligi pod względem kontaktów z piłką w polu karnym (4,1/90 minut)
- drugim najczęściej walczącym o piłkę w powietrzu napastnikiem (14,95 pojedynków/90 minut)
- najskuteczniejszym napastnikiem pod względem wygranych pojedynków w powietrzu (54,92%)
Już podczas pierwszego pobytu w Radomiaku Brazylijczyk dał się poznać jako zawodnik niezwykle skuteczny w pojedynkach powietrznych. Jego sprzedaż była drugim najdroższym transferem wychodzącym w historii klubu z Radomia, choć ten rekord został już pobity. Co ciekawe, Radomiak sondował możliwość powrotu Mauridesa już zimą, ale wtedy napastnik wybrał ofertę z Węgier.
Gdyby transfer doszedł do skutku, byłby to już kolejny ruch Radomiaka tego lata. Niedawno klub potwierdził zakontraktowanie Ibrahimy Camary z Gwinei, który kosztował około 100 tysięcy euro. Wydaje się, że drużyna z Radomia konsekwentnie realizuje swój plan transferowy, a powrót Mauridesa mógłby być wisienką na torcie letniej przebudowy ofensywy.
Źródło: weszlo.com
