Transfer Tomasza Pieńki nabiera tempa. Lech Poznań wygra wyścig?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
30 czerwca 2025 09:35
Transfer Tomasza Pieńki nabiera tempa. Lech Poznań wygra wyścig?

Tomasz Pieńko jest o krok od opuszczenia Zagłębia Lubin. Ofensywny pomocnik wzbudza duże zainteresowanie, a jednym z klubów, które podjęły konkretne działania, jest Lech Poznań. Na horyzoncie pojawiły się jednak oferty z zagranicy, które mogą pokrzyżować plany Kolejorza.

Lech rozmawia, ale konkurencja nie śpi

Lech Poznań od dłuższego czasu obserwuje rozwój Tomasza Pieńki i nie ograniczył się jedynie do skautingu – doszło do kontaktów z przedstawicielami Zagłębia Lubin oraz samego zawodnika. W Poznaniu liczono na to, że uda się przekonać utalentowanego pomocnika do kontynuowania kariery w Ekstraklasie, ale sytuacja na rynku transferowym zmienia się dynamicznie.

Do gry wkroczyły bowiem zagraniczne kluby, które – jak mówią źródła zbliżone do Miedziowych – złożyły konkretne propozycje. A to właśnie one mogą przesądzić o kierunku transferu. Zagłębie liczy na poważny zastrzyk finansowy, a zagranica wydaje się w stanie zagwarantować wyższe kwoty niż jakikolwiek klub z Polski.

Pieńko coraz bliżej wyjazdu

Choć Raków Częstochowa już wcześniej składał ofertę opiewającą na niemal 2 miliony euro, transakcja nie została sfinalizowana. Dziś kwota transferu Pieńki może być jeszcze wyższa – nawet dwukrotność wartości rynkowej, która według Transfermarkt wynosi 2 mln euro.

Nie ma już wątpliwości, że kolejny sezon 21-latek rozpocznie poza Lubinem. Władze Zagłębia nastawiają się na transfer gotówkowy, który pozwoli dobrze zarobić na wychowanku. Pieńko to absolwent klubowej akademii i jeden z najzdolniejszych graczy, jacy w ostatnich latach trafili do pierwszego zespołu Miedziowych. W Ekstraklasie rozegrał już 106 meczów, zdobywając 11 bramek.

Lech nie składa broni, ale faworytem jest zagranica

Choć Kolejorz zrobił pierwszy krok i rozpoczął rozmowy, trudno dziś wskazać go jako faworyta w walce o podpis Pieńki. Zagłębie będzie chciało zmonetyzować talent pomocnika maksymalnie korzystnie, a przy obecnej koniunkturze bardziej prawdopodobny wydaje się kierunek zachodni. Lech jednak nie zrezygnował – jego atutem może być klarowna ścieżka rozwoju i sprawdzone transfery młodych zawodników do silniejszych lig.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!