Juventus intensyfikuje poszukiwania wzmocnień defensywy i wszystko wskazuje na to, że Stara Dama znalazła interesujący cel. Oscar Mingueza z Celty Vigo znalazł się na celowniku turyńskiego giganta, choć droga do finalizacji transferu może okazać się bardziej kręta niż się wydaje. Fabrizio Romano potwierdza zainteresowanie, ale szczegóły sprawy pokazują, dlaczego styczniowe okno może nie być idealnym momentem na ten ruch.
W skrócie:
- Juventus jest jednym z pięciu klubów zainteresowanych pozyskaniem Oscara Mingueza z Celty Vigo
- Celta niechętnie sprzeda zawodnika w styczniu, ponieważ 50% kwoty transferowej trafi do Barcelony
- Bianconeri rozważają zarówno zimowy transfer, jak i pozyskanie gracza latem jako wolnego zawodnika
Dlaczego Mingueza stał się celem Juventusu?
Oscar Mingueza to nazwisko, które w ostatnich miesiącach zyskuje na znaczeniu w europejskiej piłce. 25-letni prawy obrońca, wychowanek La Masii, udowadnia w barwach Celty Vigo, że przedwczesne pożegnanie z Barceloną nie zakończyło jego kariery na najwyższym poziomie. Juventus, który desperacko poszukuje wzmocnień na prawej flance defensywy, dostrzegł w Hiszpanie idealnego kandydata do zastąpienia Joao Mario.
Kontrakt Mingueza z Celtą wygasa z końcem sezonu 2025/26, co stawia klub w trudnej sytuacji negocjacyjnej. Z jednej strony istnieje ryzyko utraty zawodnika za darmo za półtora roku, z drugiej, sprzedaż teraz oznaczałaby konieczność podzielenia się połową wpływów z Barceloną. To właśnie ta klauzula staje się kluczowym elementem całej układanki transferowej.
Finansowa szachownica i klauzula dla Barcelony
Sytuacja jest bardziej skomplikowana niż typowy transfer. Celta Vigo znalazła się w pułapce własnego kontraktu z Barceloną. Gdy w 2022 roku sprowadzała Minguezę z Camp Nou, zgodziła się na klauzulę, która gwarantuje katalońskiemu gigantowi 50% kwoty z przyszłej sprzedaży. To oznacza, że każde euro zarobione na zimowym transferze musiałoby zostać podzielone po równo.
Dla Celty, która walczy o utrzymanie w LaLiga, strata kluczowego zawodnika w środku sezonu za połowę potencjalnych wpływów to scenariusz nie do zaakceptowania. Dlatego galicyjski klub jasno komunikuje, że nie zamierza prowadzić rozmów w styczniu. Juventus jest tego świadomy i dlatego rozważa dwa scenariusze: albo przekonać Celtę do sprzedaży teraz poprzez odpowiednio wysoką ofertę, albo cierpliwie czekać do lata.
🚨⚪️⚫️ EXCL: Juventus are among clubs keen on signing Oscar Mingueza from Celta Vigo.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 12, 2026
Juve among 5 clubs interested in free summer deal, eventually open to anticipate deal in January.
Celta don’t want to sell Mingueza now as 50% goes to Barça.
🎥🇮🇹 https://t.co/JuNSBZto96 pic.twitter.com/qk4wW3qkY6
Romano potwierdza, że Bianconeri są otwarci na przyspieszenie transakcji już w styczniu, ale zdają sobie sprawę z trudności. Konkurencja również nie śpi, pięć klubów monitoruje sytuację Hiszpana, co może doprowadzić do licytacji latem, gdy zawodnik będzie dostępny jako wolny agent.
Konkurencja i perspektywy transferu
Juventus nie jest jedynym zainteresowanym. Według informacji z rynku transferowego, co najmniej cztery inne kluby śledzą rozwój sytuacji Mingueza. Perspektywa pozyskania doświadczonego obrońcy za darmo latem przyciąga uwagę wielu europejskich gigantów. To stawia turyńczyków przed dylematem: czy ryzykować i czekać, czy może złożyć ofertę już teraz, próbując wyprzedzić rywali?
Thiago Motta potrzebuje wzmocnień defensywy natychmiast. Problemy kadrowe i kontuzje sprawiły, że Juventus musi działać szybko, jeśli chce walczyć o najwyższe cele w Serie A i Lidze Mistrzów. Mingueza oferuje uniwersalność, może grać zarówno jako prawy obrońca, jak i wahadłowy, co idealnie wpisuje się w taktyczne wymagania włoskiego szkoleniowca.
Hiszpan w tym sezonie rozegrał dla Celty 18 meczów ligowych, notując dwie asysty i pokazując solidność w defensywie. Jego doświadczenie z Barcelony, gdzie trenował pod okiem najlepszych, oraz dojrzałość nabyta w Vigo czynią go atrakcyjnym celem. Transfer Bento do Genoi pokazał, że włoskie kluby są aktywne na rynku, a Juventus nie chce zostać w tyle.
Kluczowe tygodnie stycznia pokażą, czy Stara Dama zdecyduje się na ofensywę już teraz, czy będzie cierpliwie budować pozycję negocjacyjną na lato. Barcelona obserwuje sytuację z zainteresowaniem, wiedząc, że każda transakcja oznacza dla niej dodatkowe środki finansowe. Mingueza tymczasem kontynuuje swoją dobrą formę w LaLiga, świadomy rosnącego zainteresowania ze strony europejskich potęg.
