Tottenham Hotspur jest gotowy na rozstanie z Pape Matarem Sarrem i oczekuje za swojego zawodnika 30 milionów funtów. Jak donoszą media, pomocnik znalazł się na celowniku Aston Villi, która desperacko szuka wzmocnień w środku pola.
Sytuacja 23-letniego pomocnika w Londynie uległa zmianie po przyjściu Roberto De Zerbiego. Sarr jest używany sporadycznie i wydaje się być zbędny w nowej koncepcji trenera, który stawia na inne rozwiązania personalne. Klub z Londynu zainwestował spore środki w nowych graczy, takich jak Sandro Tonali oraz Mateus Fernandes, co wymusza uszczuplenie kadry. Choć Sarr ma kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku, kwota 30 milionów funtów ma być wystarczająca, aby przekonać władze Spurs do sprzedaży zawodnika, który rozegrał dla nich ponad 140 meczów.
Unai Emery potrzebuje ratunku w środku pola
Aston Villa znajduje się w trudnym położeniu kadrowym przed powrotem do Ligi Mistrzów. Zespół stracił Youriego Tielemansa, który odszedł do Manchesteru United, a sytuację pogorszyła poważna kontuzja kolana Amadou Onany. Unai Emery widzi w Sarrze idealnego kandydata do roli box-to-box, który mógłby załatać dziurę w składzie. Mimo wcześniejszych plotek łączących piłkarza z Realem Madryt czy Bayernem Monachium, to właśnie ekipa z Birmingham wydaje się obecnie najbardziej realistycznym kierunkiem dla pomocnika, o ile ten zaakceptuje warunki przeprowadzki.
Transfer Sarra może okazać się dla Aston Villi opłacalnym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę jego doświadczenie w Premier League oraz sukcesy, takie jak wygrana w Lidze Europy w sezonie 2024/25. Tottenham dąży do sfinalizowania transakcji, aby uporządkować skład przed nadchodzącymi wyzwaniami, podczas gdy klub z Birmingham potrzebuje głębi składu, by skutecznie rywalizować na kilku frontach. Negocjacje mogą nabrać tempa w najbliższych dniach, ponieważ obie strony mają jasne cele transferowe na końcówkę letniego okna.
