Paryż wyrasta na jedynego faworyta w wyścigu o podpis Miki Godtsa, skrzydłowego Ajaksu Amsterdam. Choć PSG przygotowuje drugą ofertę opiewającą na ponad 50 milionów euro, okazuje się, że belgijski talent znajdował się na celowniku największych marek w Europie. Jak donoszą media, Barcelona oraz Bayern Monachium bardzo poważnie rozważały sprowadzenie zawodnika, zanim ostatecznie zdecydowały się na inne rozwiązania transferowe.
Dyrektor sportowy Barcelony, Deco, wielokrotnie pojawiał się na trybunach stadionu w Amsterdamie, aby osobiście skautować młodego gracza. Z kolei w Monachium Godts przegrał rywalizację o miejsce w kadrze z Saibarim, ponieważ Bayern szukał kogoś, kto poradzi sobie również w roli numeru dziewięć. Mimo ogromnego zamieszania wokół swojej przyszłości, skrzydłowy wystąpił w wygranym 3:1 meczu z Shelbourne w eliminacjach Ligi Konferencji Europy, pokazując pełen profesjonalizm.
Kulisy negocjacji i stanowisko agenta
Dziennikarz Mike Verweij ujawnił, że Ajax spodziewa się teraz propozycji rzędu 50-55 milionów euro od paryżan. Agent piłkarza, Niels De Jonck, jasno stawia sprawę zaangażowania swojego klienta na boisku. „Mika Godts chce pożegnać się z Ajaksem w bardzo dobry i piękny sposób. Rezygnacja z gry nigdy nie wchodziła w grę. Może jednak nadejść moment, w którym Ajax i PSG zbliżą się do siebie i będzie to najmądrzejsze rozwiązanie dla wszystkich stron” — przyznał De Jonck.
W kontekście zainteresowania ze strony Barcelony głos zabrał również Jordi Cruyff, sugerując, że przy ofertach od takich gigantów warto zatrzymać gracza jeszcze na rok, by nie stracił na wartości. Obecnie jednak to PSG dyktuje warunki i dąży do szybkiego zamknięcia transakcji. Negocjacje nabierają tempa, a kwota bliska 60 milionów euro, jakiej początkowo oczekiwał Ajax, wydaje się być w zasięgu mistrzów Francji, którzy chcą wzmocnić lewe skrzydło po udanym sezonie Belga.
