Tottenham Hotspur podjął niespodziewaną decyzję w sprawie przyszłości swojego kapitana. Cristian Romero wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, a klub z Londynu oficjalnie wycenił defensora. Jak donoszą media, Spurs są gotowi na rozstanie z Argentyńczykiem.
Władze Tottenhamu pierwotnie oczekiwały za swojego lidera co najmniej 50 milionów funtów. Sytuacja uległa jednak zmianie i obecnie klub jest skłonny zaakceptować ofertę na poziomie 40 milionów funtów. Ta nagła obniżka ceny ma na celu przyciągnięcie konkretnych kupców. Choć powody tej decyzji nie są do końca jasne, sam zawodnik po powrocie z mistrzostw świata ma szukać nowych wyzwań w karierze. Londyńczycy zabezpieczyli już tyły, sprowadzając Jana Paula van Hecke za 52 miliony funtów oraz pozyskując Andrew Robertsona i Marcosa Senesiego.
Real Madryt i Barcelona w grze o mistrza świata
Największe zainteresowanie Romero płynie z Hiszpanii, gdzie o podpis obrońcy mogą powalczyć Real Madryt oraz Barcelona. Królewscy, mimo darmowego transferu Ibrahimy Konaté, wciąż chcą wzmocnić defensywę, a nowa cena za Argentyńczyka jest dla nich bardzo atrakcyjna. Z kolei Barcelona musi najpierw sprzedać któregoś z obecnych graczy, aby sfinansować ten ruch. Do wyścigu włącza się także Inter Mediolan, który rozważa złożenie oferty nie tylko za Romero, ale również za innego gracza Spurs, Djeda Spence'a.
