Tottenham Hotspur napotka dwie poważne przeszkody w staraniach o Vangelisa Pavlidisa. Benfica nie zamierza rozpatrywać ofert za 27-letniego napastnika latem, a zainteresowanie Barcelony może przekonać go do wyboru innego klubu.
Pierwszą barierą jest klauzula odstępnego zapisana w kontrakcie Greka. Benfica wskazuje na kwotę 100 mln euro i nie zamierza sprzedawać piłkarza za inną sumę, co utrudnia styczniowy transfer wszystkim zainteresowanym. Pavlidis ma być celem ośmiu innych klubów, w tym Barcelony. Według TEAMtalk Tottenham intensywnie go obserwuje i traktuje sprowadzenie środkowego napastnika jako jeden z priorytetów na styczniowe okno transferowe.
Pavlidis przyciąga uwagę czołowych klubów
Pavlidis trafił do Benfiki z AZ Alkmaar w lipcu 2024 roku. Od tego czasu jest jednym z najbardziej produktywnych napastników na świecie. Wcześniej był skuteczny w Eredivisie, a w dwóch ostatnich sezonach podniósł poziom swojej gry. W poprzednim sezonie zdobył 30 bramek i zaliczył sześć asyst w 53 występach we wszystkich rozgrywkach. Obecna forma potwierdza, że nie był to jednorazowy wyskok: w 14 spotkaniach strzelił 14 goli i zanotował cztery asysty.
Barcelona interesuje się Pavlidisem w ramach planowania obsady ataku na kolejne lata. Gabriel Jesus, który trafił do klubu z Arsenalu w ostatnim dniu okna transferowego, jest dla Hansiego Flicka opcją rezerwową, a Barcelona wciąż nie znalazła następcy Roberta Lewandowskiego. Grek wyrósł więc na kandydata do wzmocnienia tej pozycji, a sama możliwość dołączenia do Barcelony ma być dla niego atrakcyjna. Z kolei zainteresowanie Aston Villi wynika z potrzeby podniesienia jakości w ofensywie. Klub sprowadził w tym roku Nicolasa Jacksona i Tammy’ego Abrahama, ale Abraham nie prezentuje równej formy od styczniowego transferu, a rezerwowi napastnicy nie przekonali. Pavlidis pozostaje realnym celem Unaia Emery’ego.
Tottenham również potrzebuje skutecznego napastnika. Dominic Solanke od momentu transferu do Londynu zmaga się z problemami zdrowotnymi, a Richarlison nie mieści się już w planach Roberto De Zerbiego. Pavlidis mógłby od razu wzmocnić zespół, który potrzebuje napastnika światowej klasy, by odzyskać znaczenie w Premier League. W ostatnim meczu z Manchesterem United Solanke strzelił gola wyrównującego w remisie 1:1, ale jego wskaźnik xG w Premier League spadł w tym sezonie do 0,54. Pavlidis ma być otwarty na grę w Premier League, co może działać na korzyść Tottenhamu i Aston Villi, jeśli zdecydują się konkretniej powalczyć o jego transfer. Kwota 100 mln euro stanowi jednak przeszkodę dla wszystkich zainteresowanych styczniowym ruchem, a atrakcyjność Barcelony może przesądzić o tym, dokąd trafi napastnik.
