Pedro Porro rozważa powrót do LaLigi, a Real Madryt może pokrzyżować Barcelonie plany wobec obrońcy Tottenhamu. Kataloński klub pytał już o możliwość pozyskania go w styczniu lub w trakcie przyszłego lata.
Według Cadena SER przyszłość Porro wzbudza w Hiszpanii coraz większe zainteresowanie, choć Tottenham niedawno podpisał z nim nową umowę. Obrońca trafił do Londynu w 2023 roku za 45 mln euro, a minionego lata przedłużył kontrakt do 2031 roku. Barcelona skontaktowała się z jego przedstawicielami w sprawie potencjalnego transferu, natomiast Real Madryt bada możliwość powrotu do tematu. Na razie Porro ma skłaniać się ku Barcelonie, ale zdecydowane ruchy klubu z Madrytu mogłyby zmienić sytuację. Tottenham nie ma zresztą powodów, by łatwo rezygnować z piłkarza, którego dopiero co zatrzymał na kolejne lata.
Barcelona ma argument w postaci Lamine’a Yamala
Barcelona uchodzi obecnie za faworyta do pozyskania Porro, a za tym kierunkiem może dodatkowo przemawiać jego zgranie z Lamine’em Yamalem. Obaj dobrze rozumieli się podczas wspólnych występów w reprezentacji Hiszpanii na mistrzostwach świata. Transfer utrudnia jednak fakt, że Tottenham związał Porro kontraktem do 2031 roku. Hiszpan pasuje do stylu Barcelony: chętnie atakuje z głębi pola, posyła dobre dogrania w ostatniej tercji i swobodnie gra wysoko.
Real Madryt rozważał kandydaturę Porro już wcześniej, zanim skupił się na innych nazwiskach. Myślano o nim jeszcze przed transferem Denzela Dumfriesa, sprowadzonego po odejściu Daniego Carvajala. Klub z Madrytu może odnowić zainteresowanie obrońcą, jeśli utrzymają się wątpliwości co do występów Trenta Alexandra-Arnolda na prawej stronie obrony. Porro mógłby zaoferować Realowi bardziej naturalny balans między zadaniami w defensywie a grą z przodu. Jeśli Alexander-Arnold nie przekona do siebie klubu, Hiszpan może stać się dla niego logiczną alternatywą.
Chęć powrotu do Hiszpanii ma wynikać częściowo z trudnego okresu Tottenhamu. Porro obawia się, że słabsza forma klubu może zaszkodzić jego pozycji w reprezentacji, w której stał się ważnym zawodnikiem kadry prowadzonej przez Luisa de la Fuentego. Regularna gra na wysokim poziomie nabiera dla niego znaczenia także w obliczu kolejnego dużego turnieju reprezentacyjnego. Ewentualny transfer nie musi więc wynikać z kwestii finansowych ani niezadowolenia z życia w Anglii. Porro może szukać klubu, który pozwoli mu walczyć o ważne trofea i zachować miejsce w kadrze. Barcelona ma obecnie przewagę, ale jeśli Porro rzeczywiście będzie chciał wrócić do Hiszpanii, klub może być zmuszony do szybkiego działania. Zaangażowanie Realu Madryt może szybko zmienić wyścig o obrońcę i zamienić pozornie prosty powrót do Katalonii w poważną walkę transferową.
