Tottenham Hotspur musi działać błyskawicznie, aby załatać dziurę w defensywie po niemal przesądzonym odejściu Djeda Spence'a do Interu Mediolan. Z informacji docierających z Anglii wynika, że głównym kandydatem do wzmocnienia prawej strony obrony został Malo Gusto z Chelsea.
Djed Spence, który w ostatnich sezonach był istotnym elementem układanki Spurs, pakuje walizki przed przeprowadzką do Włoch. Jego transfer sprawia, że jedynym doświadczonym prawym obrońcą w kadrze pozostaje Pedro Porro. Sebastien Vidal informuje, że Tottenham uważnie monitoruje sytuację Gusto, widząc w nim idealnego następcę. 23-latek kosztował Chelsea 35 milionów euro i w poprzednich rozgrywkach wystąpił aż 49 razy, notując osiem udziałów przy bramkach. Jego atutami są szybkość oraz umiejętność gry wysoko w ataku, co idealnie pasuje do wymagań taktycznych klubu z północnego Londynu.
Rywalizacja o skład wypchnie go z Chelsea?
Sytuacja Malo Gusto na Stamford Bridge skomplikowała się po przyjściu nowego trenera, Xabiego Alonso. Choć zawodnik spędził na boisku ponad 3300 minut w zeszłym sezonie, w hierarchii wciąż wyżej stoją notowania Reece’a Jamesa. Dodatkowo Chelsea wzmocniła tę pozycję, sprowadzając Marco Palestrę, a w odwodzie pozostaje jeszcze Josh Acheampong. Tak duża konkurencja może skłonić władze „The Blues” do rozważenia sprzedaży Francuza, jeśli tylko na biurko trafi satysfakcjonująca oferta finansowa, pozwalająca podreperować klubowy budżet.
Dla samego piłkarza przenosiny mogą być szansą na regularną grę w wyjściowym składzie, zamiast ciągłej walki o minuty z Jamesem. Tottenham zyskuje natomiast sprawdzonego w Premier League gracza, który nie potrzebuje czasu na aklimatyzację w lidze. Ostateczna decyzja Chelsea zależy od tego, czy klub uzna formę Gusto za wystarczającą, by zatrzymać go jako realną alternatywę, czy też zdecyduje się na definitywne rozstanie przy odpowiednio wysokiej propozycji ze strony lokalnego rywala.
