Sytuacja zdrowotna Carlosa Alcaraza przed nadchodzącym US Open budzi coraz większe wątpliwości. Hiszpański tenisista, który od kwietnia pozostaje poza grą, wciąż nie odzyskał pełnej sprawności po urazie nadgarstka odniesionym w Barcelonie.
Emilio Sanchez, były lider rankingu deblistów, rzucił nowe światło na proces powrotu swojego rodaka do zdrowia. W rozmowie ze Sky Sport Italia ujawnił, że przygotowania 23-latka do obrony tytułu w Nowym Jorku są dalekie od ideału. Alcaraz zmaga się z zapaleniem pochewki ścięgna, co zmusiło go już do opuszczenia Roland Garros, Wimbledonu oraz turniejów w Montrealu i Cincinnati.
Wyścig z czasem siedmiokrotnego mistrza
Sanchez nie ukrywa, że intensywność zajęć zawodnika jest obecnie mocno ograniczona przez ból. „Wiem, że w zeszłym tygodniu trenował na 55 procent. Jeśli wróci do stu procent, moglibyśmy zobaczyć go na US Open” – przyznał otwarcie hiszpański ekspert. Sanchez zastanawia się również, czy Alcaraz nie powinien poczekać z powrotem do jesieni, choć zaznacza, że tenisista potrafi zaskakiwać wszystkich przez całe życie.
Dla Alcaraza sezon 2026 zaczął się wybitnie od triumfu w Australian Open, co pozwoliło mu skompletować Karierowego Wielkiego Szlema jako najmłodszemu mężczyźnie w historii. Od czasu finału w Monte Carlo, gdzie przegrał z Jannikiem Sinnerem, nie ukończył jednak żadnego turnieju. Start wielkoszlemowych zmagań w Nowym Jorku zaplanowano na 30 sierpnia, co pozostawia Hiszpanowi niewiele czasu na odzyskanie pełnej dyspozycji.
