Werder Brema może wkrótce sfinalizować rekordową sprzedaż w swojej historii. Karim Coulibaly wzbudził ogromne zainteresowanie na rynku transferowym, a niemiecki klub nie zamierza oddawać swojego defensora za bezcen. Według zagranicznych doniesień serwisu Fussball Daten, w kontrakcie zawodnika widnieje klauzula odstępnego opiewająca na 50 milionów euro.
Kwota ta jest barierą, której przekroczenie oznaczałoby największy zysk w dziejach ekipy z Bremy. Choć klub wolałby zatrzymać piłkarza na kolejny sezon, świadomość zainteresowania ze strony czołowych angielskich marek wymusza gotowość do negocjacji. Coulibaly odegrał kluczową rolę w minionych rozgrywkach Bundesligi, pomagając zespołowi uniknąć degradacji i zająć 15. miejsce w tabeli, co nie umknęło uwadze skautów z Premier League.
Walka o podpis Coulibaly'ego nabiera tempa
Arsenal rozważa sprowadzenie defensora w ramach strategii pozyskiwania młodych talentów, zanim ich wartość drastycznie wzrośnie. Londyńczycy mają jednak inne priorytety, szukając gracza mogącego występować zarówno na środku, jak i na boku obrony. Obecnie w kadrze Mikela Artety znajdują się już Gabriel Magalhaes, Riccardo Calafiori oraz Piero Hincapie, co sprawia, że lewonożny Coulibaly nie jest dla Kanonierów opcją pierwszego wyboru.
Sytuację monitoruje również Newcastle United, gdzie nowy menedżer Matthias Jaissle może szukać następcy dla doświadczonego Dana Burna. Z kolei Manchester United widzi w nim wartościowe uzupełnienie składu, choć priorytetem Czerwonych Diabłów pozostaje wzmocnienie pomocy oraz lewej obrony. Jeśli któryś z klubów zdecyduje się aktywować klauzulę, Werder Brema otrzyma zastrzyk gotówki, jakiego nigdy wcześniej nie widział.
