Tony Pulis czuje się oszukany po werdykcie ws. Manchesteru City. „Kiedy dostaniemy puchar?”

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
Tony Pulis czuje się oszukany po werdykcie ws. Manchesteru City. „Kiedy dostaniemy puchar?”
Fot. Warren Little/Getty Images

Tony Pulis przyznał, że po werdykcie w sprawie naruszeń finansowych Manchesteru City czuje się oszukany. Były menedżer Stoke prowadził zespół w przegranym 0:1 finale Pucharu Anglii w 2011 roku, w którym naprzeciw stanęła drużyna prowadzona przez Roberto Manciniego.

Manchester City został uznany za winnego większości naruszeń zarzucanych przez Premier League. Rozstrzygnięcie ponownie skierowało uwagę na finał na Wembley i wywołało pytania kibiców Stoke o to, czy ich klub powinien otrzymać trofeum. „Kiedy dostaniemy nasz Puchar Anglii?” — takie pytanie, jak mówi Pulis, fani zadają mu od ogłoszenia werdyktu. Były menedżer przypomniał jednak, że sprawa nie jest zamknięta: City ma się odwołać, a sankcje nie zostały jeszcze ustalone.

Pulis nie wierzy w zwrot trofeów

Pulis uważa, że kluby dotknięte działaniami City będą rozważać kroki prawne. „Nie spodziewam się, że Manchester City zadzwoni do mnie albo do klubu i zaoferuje zwrot Pucharu Anglii z 2011 roku oraz medali, które dostali jego piłkarze” — powiedział. Dodał, że nie wierzy również, że City odda pozostałe trofea i tytuły. Za bardziej prawdopodobne uznał odjęcie punktów oraz wysoką grzywnę.

„Nadal czuję się oszukany. Cokolwiek wydarzy się dalej, nie odzyskamy tamtego dnia ani szansy, by świętować w Stoke-on-Trent z pucharem i medalami, o które tak uczciwie walczyliśmy. Po złamaniu przepisów to Manchester City mógł świętować zamiast nas” — mówił Pulis. Wspominał, że Stoke dotarło do finału po latach ciężkiej pracy, a zwycięstwo byłoby pierwszym Pucharem Anglii w historii klubu. Finał pozostaje jednym z najważniejszych momentów w karierze Pulisa. „Wciąż widzę, jak przed pierwszym gwizdkiem wychodzę na murawę i patrzę na naszą część stadionu udekorowaną na czerwono i biało. Słyszę też niesamowite wykonanie «Delilah» przez naszych kibiców” — dodał. Kibice Stoke przyjechali na Wembley z całego świata, by być świadkami wydarzenia, które — jak mieli nadzieję — przejdzie do historii.

Jedyną bramkę finału strzelił Yaya Touré. Pulis zwrócił uwagę na różnicę finansową między zespołami: pomocnik, według doniesień, zarabiał około dziesięciu razy tyle co każdy piłkarz Stoke, a kwota, którą City zapłaciło Barcelonie za jego transfer, przewyższała łączny koszt sprowadzenia wyjściowej jedenastki Stoke. Mimo porażki były menedżer jest dumny z zawodników i ich występu przeciwko drużynie City, która zaczynała wyrastać na jeden z czołowych klubów w Anglii. Werdykt zmienił jednak sposób, w jaki Pulis wspomina finał, a żadna przyszła kara nie pozwoli Stoke odzyskać utraconej szansy na świętowanie.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 600 PLN za gola Polski ze Szwecją!
255 PLN Odbieram
REKLAMA