Michał Pazdan może wrócić do Legii Warszawa, ale sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Doświadczony obrońca potwierdził, że ma także drugą opcję, która z jego punktu widzenia może być bardzo wygodna.
Legia widzi 39-latka w swoim drugim zespole. Pazdan był już w Legia Training Center w Książenicach, gdzie rozmawiał o możliwej współpracy i dalszym planie działania. Sam zawodnik nie chce jednak podejmować decyzji pochopnie.
Po kilku miesiącach bez regularnej gry najpierw zamierza sprawdzić, w jakiej jest dyspozycji.
– Rozmawialiśmy o tym, jak mogłoby to wyglądać. Legia chciałaby, żebym od razu był gotowy do grania, a ja po takiej przerwie potrzebuję najpierw wejść w trening – tłumaczył na antenie Meczyki.pl.
Pazdan ma więc potrenować z zespołem przez krótki okres, a dopiero później określić, czy chce związać się z warszawskim klubem. W międzyczasie pojawił się jednak konkurencyjny kierunek.
Były reprezentant Polski zdradził w TVP Sport, że zainteresowana jest również Puszcza Niepołomice.
– Taki temat się pojawił. Teraz wszystko sprowadza się do tego, co wybiorę – przyznał.
To istotne, bo Puszcza może mieć jeden bardzo konkretny atut. Pazdan mieszka obecnie z rodziną właśnie w Niepołomicach, więc taki ruch byłby dla niego znacznie prostszy organizacyjnie. Co więcej – w tym przypadku mógłby liczyć na grę w pierwszym zespole i ponownie włączyć się do walki o awans do Ekstraklasy. To scenariusz wydający się być atrakcyjniejszy od „emerytury” w rezerwach Legii, ale tylko na pierwszy rzut oka – w stolicy Pazdan mógłby na przykład w przyszłości zasilić szeregi kadry szkoleniowej czy pełnić w klubie jeszcze inną rolę.
Wiele wskazuje na to, że najbliższe dni będą dla Pazdana okazją do podjęcia ostatecznej decyzji na temat planów na kolejny epizod w karierze.

