Selekcjoner reprezentacji Republiki Południowej Afryki Hugo Broos przyznał przed czwartkowym meczem otwarcia mistrzostw świata z Meksykiem, że jego zespół czeka trudne zadanie. Belg określił gospodarzy jako najmocniejszą drużynę grupy, ale podkreślił, że jego piłkarze są gotowi walczyć o każdy metr boiska.
– Grają dobrą piłkę. Mają bardzo dobrych zawodników, którzy potrafią rozstrzygnąć losy meczu. Dodatkowym atutem będzie dla nich gra przed 85 tysiącami kibiców – powiedział Broos podczas konferencji prasowej.
Szkoleniowiec zaznaczył, że jego sztab szczegółowo analizował rywala, a drużyna odpowiednio wcześnie przybyła do Meksyku, aby przygotować się do gry w specyficznych warunkach.
– Ze względu na wysokość nad poziomem morza musieliśmy pojawić się tutaj nieco wcześniej. Mieliśmy 10 dni i uważam, że to wystarczający czas. Pod tym względem jesteśmy gotowi – stwierdził.
RPA rywalizuje w grupie A, w której oprócz Meksyku znajdują się także Czechy i Korea Południowa. Zdaniem Broosa wynik pierwszego spotkania może mieć kluczowe znaczenie dla dalszych losów zespołu w turnieju.
– W takiej grupie bardzo ważne jest zwycięstwo w pierwszym meczu. Jeśli nie wygrasz, od początku znajdujesz się w trudnej sytuacji – ocenił.
Czwartkowe spotkanie będzie miało szczególny wymiar dla reprezentacji RPA. Podczas mundialu w 2010 roku, którego kraj był gospodarzem, również rozpoczęła turniej od meczu z Meksykiem. Tamto spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Pomocnik Teboho Mokoena podkreślił, że celem drużyny jest nie tylko zebranie doświadczeń, ale także awans do fazy pucharowej.
– Chcemy być konkurencyjni i awansować do następnej rundy. Trzeba cieszyć się tym doświadczeniem, ale jednocześnie zrobić wszystko, aby po turnieju nie wracać do domu z poczuciem niedosytu – powiedział reprezentant RPA.
Mecz Meksyk – Republika Południowej Afryki rozpocznie się o godzinie 21. Przed spotkaniem odbędzie się ceremonia otwarcia mundialu. Dzisiaj wyciekło nagranie, które pokazuje jak będzie wyglądać prezentacja zespołów.

