Paris Saint-Germain wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Ziona Suzukiego, 23-letniego bramkarza Parmy. Jak donosi Fabrizio Romano, mistrzowie Francji prowadzą już rozmowy w sprawie transferu Japończyka.
Władze klubu z Paryża są pod ogromnym wrażeniem potencjału, jaki prezentuje młody golkiper na boiskach Serie A. Traktują go jako inwestycję na lata, która ma zabezpieczyć obsadę bramki w przyszłości. Pojawia się jednak kluczowy zgrzyt w negocjacjach. PSG nie jest w stanie zagwarantować zawodnikowi miejsca w podstawowym składzie od zaraz. To sprawia, że Suzuki może zacząć przychylniej patrzeć na inne propozycje, co stwarza idealną okazję dla ligowych rywali Parmy.
Juventus czeka na błąd paryżan
Sytuację uważnie monitoruje Juventus, który desperacko szuka nowej „jedynki”. Po nieudanej próbie pozyskania Emiliano Martíneza, turyńczycy skierowali wzrok właśnie na Suzukiego. W przeciwieństwie do PSG, ekipa z Turynu jest gotowa postawić na niego natychmiast. Parma wycenia swojego asa na około 35 milionów euro. Kwota ta nie odstrasza gigantów, mimo że bramkarz ma ważny kontrakt aż do 2030 roku i jest kluczową postacią w układance swojego obecnego pracodawcy.
Statystyki urodzonego w Newark zawodnika budzą respekt u skautów największych marek. W sezonie 2025-26 Suzuki wystąpił w 22 meczach, w których sześciokrotnie zachował czyste konto. Choć wpuścił 30 bramek, jego interwencje wielokrotnie ratowały zespół przed wyższymi porażkami. Obecnie między Parmą a Juventusem nie ma jeszcze porozumienia, ale zainteresowanie ze strony PSG może tylko przyspieszyć licytację. Walka o podpis utalentowanego Japończyka wchodzi właśnie w decydującą fazę.
