Will Still wraca na ławkę trenerską po ośmiu miesiącach od zwolnienia z Southampton. Nowy szkoleniowiec AJ Auxerre przyznał, że o jego wyborze zdecydował instynkt oraz rozmowy z ikonami klubu.
33-letni menedżer zdradził w rozmowie z L’Équipe, że przed podpisaniem kontraktu w Burgundii prowadził zaawansowane rozmowy z innymi zespołami. W grze o jego zatrudnienie były FC Lorient oraz angielskie Bristol City. Still zdecydował się jednak na Auxerre, co dla wielu obserwatorów było zaskoczeniem. Krytycy sugerowali nawet, że ten wybór to jedynie opcja rezerwowa, ale Belg stanowczo ucina te spekulacje, podkreślając rolę emocji i lojalności osób związanych z nowym miejscem pracy.
Telefony do legend i głos instynktu
Kluczowe dla podjęcia decyzji okazały się relacje z nowymi współpracownikami oraz konsultacje z historycznymi postaciami klubu. Still ma w swoim sztabie Djibrila Cissé oraz Jean-Alaina Boumsonga, których obecność mocno wpłynęła na jego postrzeganie projektu. Trener zdecydował się także na kontakt z legendarnym Guyem Roux, by lepiej zrozumieć specyfikę miejsca, do którego trafia. Te rozmowy utwierdziły go w przekonaniu, że Auxerre to klub z duszą, w którym pasja jest wyczuwalna na każdym kroku.
„Miałem ich obu razem. Potem zadzwoniłem do Guya Roux. Można poczuć ich miłość do klubu; to naprawdę mnie dotknęło” – wyjaśnił Will Still. Szkoleniowiec zaznaczył, że w kluczowym momencie zaufał przeczuciu: „Podążaj za swoim instynktem”. Los chciał, że jego powrót do Ligue 1 nastąpi w starciu przeciwko RC Lens. To właśnie ten zespół Still prowadził w sezonie 2024-25, tuż przed swoim wyjazdem do pracy w lidze angielskiej.
