Choć Wisła Kraków utrzymuje pozycję lidera i pewnie zmierza po awans do Ekstraklasy, szkoleniowiec Mariusz Jop otwarcie przyznaje, że zespół zmaga się z niepokojącym trendem.
Sytuacja Wisły Kraków w tabeli pozostaje komfortowa – z dorobkiem 57 punktów Wiślacy przewodzą stawce, wyprzedzając Śląsk Wrocław o siedem oczek. Jednak po ostatnim remisie 1:1 z Polonią Bytom, trener Mariusz Jop w bardzo bezpośredni sposób odniósł się do postawy swoich podopiecznych. Szkoleniowiec zwrócił uwagę na błędy, które uniemożliwiły wywiezienie z Bytomia kompletu punktów.
„Było zbyt dużo prostych strat, zbyt łatwo dawaliśmy rywalowi się napędzać w tym pressingu. Mieliśmy trochę inne założenia na to, co mamy robić w takiej sytuacji” – ocenił Jop.
Opiekun Białej Gwiazdy przyznał, że mimo wykreowania kilku dobrych okazji, zespół dopuścił do sytuacji, w której to przeciwnik przejął inicjatywę. Trener wskazał na powtarzający się schemat:
„Niestety kolejny raz musieliśmy gonić wynik. No ale tak to już ostatnio niestety u nas bywa, że dajemy rywalowi poczuć, że mogą z nami wygrać”.
Obecna postawa Wisły Kraków odbiega od obrazu z pierwszej połowy sezonu, kiedy to ekipa ze stolicy Małopolski była stroną dominującą w większości pojedynków, a rywale często mogli liczyć jedynie na bramkę honorową. Dziś rzeczywistość wygląda inaczej – lider Betclic 1. Ligi regularnie zmuszony jest do odrabiania strat. Remis z Polonią Bytom, uratowany w 67. minucie przez Bozicia, to tylko kolejny element tej serii. Wcześniej Krakowianie musieli gonić wynik w zaskakującym starciu u siebie z Górnikiem Łęczna, a także w wyjazdowym meczu z Odrą Opole.
Mimo tych trudności, nadrzędny cel pozostaje na wyciągnięcie ręki. Powrót do Ekstraklasy jest nadal bardzo prawdopodobny, a każda zdobycz punktowa przybliża klub do realizacji tego planu. Mariusz Jop, mimo krytycznej oceny pewnych aspektów gry, stara się zachować chłodną głowę:
„Z jednej strony cenimy ten punkt, ale z drugiej oczywiście zawsze chcemy grać o pełną pulę. (...) Finalnie trzeba cenić ten punkt, bo on przybliża do celu, jaki jest przed nami”.
Przed Wisłą Kraków decydujące mecze, w których kluczem będzie wyeliminowanie tendencji do „dawania poczuć” rywalom, że zwycięstwo z liderem jest możliwe.

