To może być wyjątkowy wieczór nie tylko dla Lecha Poznań, ale również całej polskiej piłki. Sytuacja w rankingu krajowym UEFA ułożyła się w taki sposób, że Kolejorz może pomóc Polsce wykonać kolejny ogromny krok. W grze jest awans na 10. miejsce, a różnica dzieląca nas od tej pozycji jest już minimalna.
Polskie kluby od dłuższego czasu systematycznie poprawiają swoją sytuację w rankingu krajowym UEFA. Ostatnie wyniki sprawiły, że kolejna granica znalazła się już naprawdę blisko. Polska ma obecnie 44,125 punktu, podczas gdy dziesiąta federacja w zestawieniu zgromadziła 44,225 pkt.
Różnica wynosi więc zaledwie 0,100 punktu. Co najważniejsze, dla Polski ta pucharowa kolejka jeszcze się nie skończyła. Do rozegrania pozostało spotkanie Lecha Poznań, a więc mistrzowie kraju mają możliwość dołożenia kolejnych punktów do wspólnego dorobku.
Lech Poznań może dać Polsce miejsce w TOP 10 rankingu UEFA
Poznaniacy w rewanżu III rundy eliminacji Ligi Europy zmierzą się na wyjeździe z KÍ Klaksvík. Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem Kolejorza 1:0, dlatego kwestia awansu pozostaje otwarta.
Stawka dla samego Lecha jest oczywista. Zespół walczy o pozostanie na ścieżce prowadzącej do fazy ligowej Ligi Europy (Rywali polskich klubów w 4. rundzie eliminacyjnej sprawdzisz TUTAJ). Tym razem jego występ może jednak przynieść również bardzo wymierną korzyść całej polskiej piłce.
Zwycięstwo Lecha pozwoli Polsce powiększyć dorobek i może oznaczać awans na 10. miejsce krajowego rankingu UEFA. To pułap, do którego polskie kluby konsekwentnie zbliżały się dzięki wynikom osiąganym w europejskich rozgrywkach.
O tym, jak niewielkie są obecnie różnice, najlepiej świadczą liczby. Dziesiątą i jedenastą lokatę dzieli tylko jedna dziesiąta punktu.
Dlaczego 10. miejsce w rankingu UEFA jest tak ważne?
Nie jest to wyłącznie kwestia prestiżu. Ranking krajowy UEFA wpływa na obsadę europejskich pucharów w kolejnych sezonach oraz etap, od którego przedstawiciele poszczególnych federacji rozpoczynają kwalifikacje.
Im wyższa pozycja, tym korzystniejsze warunki otrzymują kluby reprezentujące daną ligę. Dlatego punkty zdobywane obecnie przez Lecha i pozostałych polskich przedstawicieli mogą zaprocentować w przyszłości.
Na razie Kolejorz musi jednak wykonać swoje zadanie na boisku. Jednobramkowa zaliczka z pierwszego spotkania nie daje jeszcze komfortu, a zamieszanie związane z podróżą na Wyspy Owcze dodatkowo skomplikowało przygotowania mistrzów Polski.
(rp)

