Novak Djoković wyrasta na absolutny fenomen długowieczności w świecie tenisa. Choć Serb w przyszłym miesiącu skończy 39 lat, wciąż rzuca wyzwanie młodszym pokoleniom i celuje w rekordowy, 25. tytuł wielkoszlemowy. Jak donosi Tennis365, jego postawa budzi niedowierzanie nawet u dawnych rywali z kortu.
Benoit Paire, były 18. zawodnik rankingu ATP, nie szczędzi mocnych określeń pod adresem Serba. Francuz przyznaje wprost, że to, co robi Djoković, jest „szalone”. Paire zauważa, że większość graczy po osiągnięciu takich sukcesów dawno straciłaby motywację. Tymczasem lider rankingu, mimo problemów zdrowotnych, które wykluczyły go z turnieju w Madrycie, wciąż chce udowadniać swoją wyższość nad nową generacją zawodników.
Kluczowa szansa na trawie
Zdaniem Paire’a, kluczem do kolejnego triumfu Serba będzie Wimbledon. O ile fizyczne wyzwania French Open mogą okazać się mordercze, o tyle na londyńskiej trawie Djoković wciąż ma być faworytem. Francuz podkreśla, że Serb porusza się po korcie jak dwudziestolatek, co przy jego doświadczeniu i niesamowitym returnie czyni go niemal nieuchwytnym dla przeciwników. To może być ostatni sezon legendy, ale ambicja nie pozwala mu odejść bez walki.
Djoković potwierdził już, że planuje powrót do gry podczas nadchodzącego French Open. Podczas gdy inni zawodnicy z jego pokolenia kończą kariery lub zmagają się z chronicznymi urazami, on wciąż rzuca wyzwanie takim graczom jak Jannik Sinner czy Carlos Alcaraz. Paire, który sam walczy obecnie z kontuzją pleców, z podziwem patrzy na mentalną siłę Serba, która pozwoliła mu pokonać Sinnera na twardych kortach w Melbourne.
