„To jak Mario Kart”. Gwiazdy F1 wściekłe na nowe przepisy, Verstappen idzie na wojnę z FIA

Jarosław ZającJarosław Zając
12 marca 2026 23:01
„To jak Mario Kart”. Gwiazdy F1 wściekłe na nowe przepisy, Verstappen idzie na wojnę z FIA
Źródło: autosport.com

Marsylia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Amissaha, 18-letniego środkowego obrońcy Fulham. Jak donoszą media, Formuła 1 chwali się rekordową liczbą 120 wyprzedzeń w otwarciu sezonu, ale w padoku wrze. Max Verstappen i inni czołowi kierowcy brutalnie oceniają nową rzeczywistość, nazywając ją sztucznym widowiskiem, które nie ma nic wspólnego z prawdziwym ściganiem.

Zjawisko nazwane „yo-yo racing” polega na gwałtownym wyprzedaniu rywala dzięki użyciu 350 kW mocy elektrycznej, by chwilę później stracić pozycję z powodu rozładowanej baterii. Sergio Perez nie gryzie się w język i porównuje obecną rywalizację do gry Mario Kart, gdzie wszystko zależy od jednego przycisku. Zdaniem Meksykanina walka koło w koło zniknęła na rzecz mijania się na prostych, co wygląda nienaturalnie i frustruje zawodników w kokpitach.

Bunt mistrza i tajny plan naprawczy

Max Verstappen osobiście interweniował w FIA, prezentując własne pomysły na uzdrowienie dyscypliny. Holender domaga się odejścia od wymuszonego odpuszczania gazu w kwalifikacjach i zmniejszenia roli energii elektrycznej w trakcie wyścigu, nawet kosztem gorszych czasów okrążeń. Czterokrotny mistrz świata podkreśla, że obecne przepisy karzą najszybszych kierowców, a po wyścigu w Melbourne na twarzach jego kolegów z toru próżno było szukać uśmiechów.

Lando Norris idzie jeszcze dalej, określając jazdę nowymi bolidami jako gorszą od okrążeń kwalifikacyjnych i zbyt sztuczną. Choć Charles Leclerc i Oscar Piastri liczą na poprawę sytuacji w Szanghaju dzięki innej charakterystyce toru, Verstappen pozostaje sceptyczny co do szybkich zmian. Red Bull naciska na federację, by przywrócić naturalne prędkości maksymalne, jednak opór mogą stawiać ekipy Mercedesa i Ferrari, które obecnie radzą sobie lepiej z zarządzaniem energią.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!