To dlatego Widzew może nie wygrać z Cracovią? Jovićević nie ukrywa!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
18 lutego 2026 14:29
To dlatego Widzew może nie wygrać z Cracovią? Jovićević nie ukrywa!

Przed zaplanowanym na 20 lutego starciem z Cracovią trener Igor Jovićević otwarcie wskazuje na czynniki, które mogą pokrzyżować szyki Łodzian i odebrać im szansę na upragnioną powtarzalność. Mimo że Widzew znajduje się w doskonałym momencie na odbicie się od dna, nie brakuje rzeczy stawiających gospodarzy w wyjątkowo trudnym położeniu.

Głównym problemem, na który zwraca uwagę szkoleniowiec Widzewa przed piątkowym meczem o godzinie 20:30, jest drastyczna zmiana warunków pracy zespołu spowodowana pogodą. Igor Jovićević nie kryje, że drużyna została zmuszona do treningów na sztucznej nawierzchni. 

„To inny sport niż gra na naturalnej trawie; obciążenia dla stawów są inne, a regeneracja trwa dłużej” – wyjaśnia trener, wskazując na ryzyko związane z dynamiką ruchów typu stop-start.

Sytuacja ta jest o tyle trudna, że łodzianie celują w utrzymanie formy z ostatniego, zwycięskiego meczu. Szkoleniowiec podkreśla jednak trudność tego zadania:

Chcemy znowu wygrać, a to jest najtrudniejsza rzecz w futbolu – powtarzalność”.

Drugim filarem obaw sztabu szkoleniowego jest charakterystyka gry zespołu prowadzonego przez trenera Elsnera. Jovićević, znający warsztat szkoleniowca Cracovii jeszcze ze Słowenii, spodziewa się konfrontacji z rywalem niezwykle agresywnym, stosującym wysoki pressing i posiadającym wypracowane automatyzmy.

W opinii opiekuna łodzian, przy obecnym stanie boisk, klasyczne założenia mogą okazać się niewystarczające. 

„Taktyka może zejść na dalszy plan – liczyć się będzie walka o drugie piłki, duch zespołu i czytanie gry” – przyznaje otwarcie Jovićević.

Szkoleniowiec zaznacza, że Krakowianie potrafią „poczuć moment”, w którym należy przycisnąć rywala, co wymaga od jego zawodników ogromnej odporności psychicznej.

„Dla mnie presja to przywilej, bo tylko w trudnych sytuacjach można pokazać prawdziwy charakter” – dodaje, zapowiadając, że mecz z Cracovią będzie traktowany jak „finał”.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!