Manchester United niemal sfinalizował sensacyjny powrót jednego ze swoich byłych zawodników podczas letniego okienka transferowego. Mowa o Dannym Welbecku, który był o krok od powrotu na Old Trafford po dziesięciu latach nieobecności. Choć warunki osobiste zostały uzgodnione, Brighton nie zdołało znaleźć odpowiedniego zastępcy w wyznaczonym czasie.
W skrócie:
- Manchester United i Danny Welbeck uzgodnili warunki osobiste, ale transfer nie doszedł do skutku przez brak zastępcy w Brighton
- Jason Wilcox jest głównym orędownikiem sprowadzenia 34-letniego napastnika na Old Trafford
- Welbeck ma kontrakt z Brighton tylko do końca obecnego sezonu, co oznacza, że transfer może zostać zrealizowany zimą
Sentymenty i nostalgia na Old Trafford
Manchester United ma długą historię sentymentalnych powrotów. Cristiano Ronaldo, Paul Pogba czy niedawno Jonny Evans - wszyscy oni wracali na Old Trafford po latach spędzonych w innych klubach. Teraz klub był bliski sprowadzenia kolejnego byłego wychowanka - Danny'ego Welbecka.
Według informacji przekazanych przez Football Transfers, 34-letni napastnik był niezwykle blisko powrotu do Manchesteru. Strony uzgodniły warunki osobiste, co zazwyczaj stanowi kluczowy krok w finalizacji transferu. Przeszkodą okazało się jednak stanowisko Brighton, które nie znalazło odpowiedniego następcy dla doświadczonego zawodnika.
Welbeck reprezentował barwy Manchesteru United od 2008 do 2014 roku. W tym czasie rozegrał 142 spotkania, w których zdobył 29 bramek i zaliczył 16 asyst. Jego kariera w klubie zakończyła się transferem do Arsenalu, a później przeniósł się kolejno do Watfordu i Brighton.
Kto stoi za potencjalnym transferem?
Kluczową postacią w całej sprawie jest Jason Wilcox, który według źródeł, jest głównym orędownikiem powrotu Welbecka do klubu. Co ciekawe, zainteresowanie 34-letnim napastnikiem pojawiło się niejako przy okazji, gdy Manchester United monitorował sytuację pomocnika Brighton, Carlosa Baleby.
Choć Brighton nie zgodziło się na transfer w letnim okienku, sytuacja może ulec zmianie zimą. Welbeck ma kontrakt z "Mewami" tylko do końca bieżącego sezonu, co sprawia, że zimą będzie to ostatnia szansa dla klubu z południa Anglii, by zarobić na swoim zawodniku.
Strategia transferowa Czerwonych Diabłów
Manchester United w ostatnim okienku transferowym dokonał kilku wzmocnień ofensywnych, ale wciąż pozostawało miejsce na jeszcze jeden ruch - właśnie ten z nutą sentymentu. Choć Erik ten Hag otrzymał już Joshue Zirkzee i pozostałych nowych graczy, doświadczenie i znajomość klubu, jakie posiada Welbeck, mogłyby okazać się bezcenne.
Dla samego zawodnika byłby to spektakularny powrót do klubu, w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki. W wieku 34 lat, Welbeck wciąż prezentuje solidny poziom w Premier League, regularnie występując w barwach Brighton. Jego potencjalny transfer do Manchesteru United byłby więc nie tylko sentymentalnym gestem, ale również racjonalnym wzmocnieniem kadry.
Pozostaje czekać na rozwój wydarzeń w zimowym okienku transferowym, kiedy to obie strony mogą wrócić do rozmów. Jeden jest pewne - kibice Manchesteru United z nostalgią przyjęliby powrót swojego byłego wychowanka.
