Do końca rozgrywek Ekstraklasy pozostały cztery kolejki, a Widzew Łódź nadal znajduje się w strefie spadkowej z 36 punktami na koncie. Ile „oczek” musi zgromadzić, by być pewnym utrzymania? Sympatycy klubu mogą nie być zachwyceni najnowszymi wyliczeniami!
Miniona kolejka mogła napawać kibiców Widzewa ostrożnym optymizmem — zwycięstwo z Motorem pozwoliło klubowi choć na chwilę wynurzyć się ze strefy spadkowej. Radość trwała krótko. Wygrana Piasta z Arką sprawiła, że Łodzianie ponownie znaleźli się w czerwonej strefie. Aktualnie dysponują dorobkiem 36 punktów.
Do końca rozgrywek Ekstraklasy pozostały już tylko cztery kolejki, co przekłada się na maksymalnie 12 możliwych do zdobycia „oczek".
Wyliczenia są klarowne: gdyby Widzew wygrał wszystkie cztery pozostałe spotkania, utrzymanie byłoby pewne bez potrzeby oglądania się na wyniki rywali. Problem polega na tym, że w tym sezonie Łodzianie potykali się wielokrotnie — i nie ma żadnej gwarancji, że końcówka sezonu będzie wolna od wpadek.
Jak wylicza Piotr Klimek w serwisie X, granicą niemal stuprocentowego bezpieczeństwa są 44 punkty. Dla Widzewa oznacza to konieczność wygrania trzech z czterech ostatnich spotkań. Tymczasem już w najbliższej kolejce klub zmierzy się z Legią — rywalem, z którym zdobycie nawet jednego punktu może okazać się trudne.
Sam próg na utrzymanie to 41 to takie "raczej starczy" - wg komputerka 83%.
— Piotr Klimek (@pklimek99) April 27, 2026
42-43 punkty to już są wartości rzędu 98-99%, dziwne będzie jeżeli 16. zespół skończy z takim wynikiem.
Jeśli to starcie przyniesie porażkę, na ostatnie trzy mecze sezonu Łodzianie wejdą z potrzebą skompletowania dziewięciu punktów, czyli wygrania wszystkich trzech.
Matematyczne wyliczenia wskazują na 42–43 punkty jako prawdopodobny próg utrzymania, jednak liczba scenariuszy rośnie niepokojąco.
Jedna wygrana w czterech meczach to za mało. Wygrana z remisem — również. Wygrana i dwa remisy powinny teoretycznie wystarczyć, ale – na co wskazują analitycy – sezon jest na tyle nieprzewidywalny, że pewności nie ma żadnej. Jedno natomiast jest pewne: dwie porażki w czterech ostatnich meczach mogą okazać się przepustką do niższej klasy rozgrywkowej, choć szanse na utrzymanie wciąż pozostałyby realne. Każde spotkanie staje się dla Widzewa meczem o być albo nie być.
