Legendarny komentator sportowy Włodzimierz Szaranowicz w swoim najnowszym felietonie na sport.tvp.pl podejmuje refleksję nad wpływem sztucznej inteligencji na świat sportu. Obserwując zmiany technologiczne na przestrzeni dekad, stawia fundamentalne pytanie: czy zaawansowane technologie wzbogacają sportowe widowiska, czy może odbierają im coś cennego – ludzki, nieprzewidywalny pierwiastek, który budzi w nas najsilniejsze emocje?
W skrócie:
- Szaranowicz śledzi ewolucję technologii w sporcie - od prostych początków w latach 80. po erę sztucznej inteligencji
- Nowoczesne technologie zmieniają podejście do treningu, taktyki i transmisji sportowych
- Legendarny komentator obawia się, że nadmierna technologizacja może odebrać sportowi nieprzewidywalność i ludzkie emocje
Od kożuchów do systemów AI - jak zmieniał się świat sportowych transmisji
Włodzimierz Szaranowicz rozpoczyna swoją opowieść od 1980 roku, kiedy zaczynał pracę w redakcji sportowej. Wspomina czasy, gdy technika była uboga, mikrofony ciężkie, studia skromne, a komentatorzy pracowali czasem w kożuchach z powodu niskich temperatur. Dźwięk nie zawsze współgrał z obrazem, kolory były dalekie od doskonałości, ale - jak podkreśla - "emocje były prawdziwe".
Z nostalgią opisuje przeskok do ery cyfrowej, kiedy pojawiły się kamery HD, telebimy, pomiary parametrów fizjologicznych zawodników czy nagrania z dronów. Sport zaczął przypominać laboratorium, gdzie wszystko można zmierzyć, przeanalizować i skorygować. Precyzja stała się nową walutą w sportowym świecie.
Sztuczna inteligencja wkracza na boisko - błogosławieństwo czy przekleństwo?
Obecnie obserwujemy kolejny przełom - erę sztucznej inteligencji. Szaranowicz zwraca uwagę, jak głęboko AI wnika już w sportową rzeczywistość. Systemy analizy danych pomagają trenerom optymalizować składy, VAR śledzi każdy centymetr boiska, algorytmy przewidują kontuzje, analizując mikro-ruchy zawodników. W sportach indywidualnych, jak tenis czy kolarstwo, sztuczna inteligencja rozpoznaje schematy gry przeciwników i podpowiada najlepsze strategie.
"Trenerzy przestają ufać instynktowi, coraz częściej pytają: 'co mówi system?'" - zauważa komentator, dodając pytanie, które niepokoi go najbardziej: "Czy w tym wszystkim zostaje jeszcze miejsce na ludzką niedoskonałość, a co za tym idzie – na emocje?"
Sport to nie tylko wyniki - to chwile zawieszenia i niepewności
Najbardziej poruszający fragment felietonu dotyczy istoty sportowych emocji. Szaranowicz przywołuje wspomnienie skoków Adama Małysza i tych kilku sekund ciszy po lądowaniu, gdy wszyscy - zawodnicy, kibice na stadionie i widzowie przed telewizorami - wstrzymywali oddech w oczekiwaniu na wynik.
"Ta chwila – zanim pokazał się wynik – była czystą esencją sportu" - pisze Szaranowicz, wyrażając obawę, że sztuczna inteligencja może odebrać nam te bezcenne momenty niepewności i oczekiwania, zastępując je natychmiastową analizą wszystkich parametrów.
Doświadczony komentator przypomina, że nie oglądamy sportu dla jego doskonałości. Gdybyśmy szukali perfekcji, wystarczyłby komputer grający w szachy. To ludzki element - z błędami, potknięciami i walką z własnymi słabościami - porusza nasze serca.
"Czy chcielibyśmy oglądać wyścig robotów na igrzyskach?" - pyta retorycznie. Roboty są szybsze, bardziej wytrzymałe, nie popełniają błędów - ale właśnie dlatego nie wzbudzają emocji. "Bo nie mają serca. Nie mają historii. Nie mają wątpliwości" - podkreśla Szaranowicz, wskazując, że te niemierzalne elementy stanowią istotę sportowego przeżycia.
Sztuczna inteligencja zmienia także rolę komentatora sportowego. Choć potrafi już generować głos, opisywać mecze i przytaczać statystyki, Szaranowicz stawia kluczowe pytanie: "Czy będzie wiedziała, kiedy zamilknąć? Kiedy oddać przestrzeń ciszy, która mówi więcej niż słowa?"
W czasach, gdy technologia przenosi nas w nową erę sportowych doświadczeń, refleksja legendarnego komentatora przypomina nam, że istotą sportu zawsze pozostanie człowiek - z jego ułomnościami, determinacją i nieprzewidywalnością, które budują autentyczne sportowe emocje.
Źrodło: sport.tvp.pl
