Jakub Wikłacz oraz Robert Ruchała ujawnili w rozmowie z Maciejem Turskim w „Kanale Sportowym”, że po zakończeniu swoich pojedynków w UFC są zmuszani do natychmiastowego opuszczenia obiektu, co stoi w jaskrawym kontraście do standardów znanych z federacji KSW.
Podczas poniedziałkowego programu na „Kanale Sportowym”, polscy fighterzy przedstawili organizację gal amerykańskiego potentata z zupełnie innej perspektywy, niż jest to widoczne w TV. Dla wielu kibiców może to być zaskakujące, jak największa organizacja MMA na świecie podchodzi do swoich zawodników.
Z relacji Jakuba Wikłacza i Roberta Ruchały wyłania się obraz korporacyjnej machiny, która po wypełnieniu kontraktowego obowiązku przez zawodnika, nie przewiduje dla niego miejsca na trybunach czy zapleczu.
Standardem w UFC okazuje się bycie spakowanym przez obsługę i bezzwłoczne skierowanie do podstawionego transportu, bez możliwości śledzenia pozostałych walk wieczoru.
„Tak, rzeczywiście tak właśnie jest. Tu masz transport, tu już ci przygotowaliśmy twoje rzeczy, już są zapakowane, jedziesz!” – relacjonował Wikłacz, opisując pośpiech, z jakim organizatorzy żegnają się z fighterami.
Podobne doświadczenia z gali we Francji przywołał Robert Ruchała, który usłyszał od obsługi krótkie:
„Tu masz brameczki i na razie!”
Taka polityka jest całkowitym przeciwieństwem kultury panującej w organizacji KSW, gdzie zawodnicy po udzieleniu wywiadów mogą swobodnie odpoczywać i oglądać występy kolegów z zaplecza. Cześć bohaterów gali zajmuje miejsca chociażby w strefie dla mediów, gdzie śledzą pozostałe rywalizacje z karty na ekranach telewizorów.
Jakub Wikłacz obecnie ma na koncie 18 zwycięstw, 3 porażek oraz 2 remisy. Zawodnik Arrachionu Olsztyn i American Top Team, startujący w kategorii koguciej (61,23 kg), wygrał swoje dwie pierwsze walki dla UFC. W październiku 2025 roku pokonał Patricka Mixa przez niejednogłośną decyzję sędziów, a niedawno, 7 lutego 2026 roku, zmusił do poddania Muina Gafurova, zakładając mu duszenie gilotynowe w samej końcówce trzeciej rundy.
Z kolei Robert Ruchała przygotowuje się obecnie do nadchodzącego starcia na gali UFC Fight Night 272, która zaplanowana jest na 4 kwietnia 2026 roku w Las Vegas. Polak (rekord 11-2-0) zmierzy się z Jose Mauro Delano. Będzie to dla niego szansa na powrót na zwycięską ścieżkę po przegranej z Williamem Gomisem w debiucie w UFC.
