Real Madryt wyrasta na głównego gracza letniego okna transferowego i planuje sprowadzenie minimum sześciu nowych zawodników. Jak donosi Cadena SER, klub chce wzmocnić każdą formację, aby naprawić błędy kadrowe z obecnego sezonu.
Kluczowym nazwiskiem na liście życzeń pozostaje Erling Haaland z Manchesteru City. Królewscy regularnie kontaktują się z otoczeniem Norwega i za każdym razem otrzymują pozytywne odpowiedzi od jego przedstawicieli. Madryt wierzy, że odejście Pepa Guardioli z Anglii otworzy drogę do finalizacji tego hitowego ruchu. Agentka Rafaela Pimenta zdementowała ostatnio rozmowy z Barceloną, co stawia Real w uprzywilejowanej pozycji w walce o bramkostrzelnego napastnika.
Plan na przebudowę środka pola i powroty
Wzmocnienie pomocy ma opierać się na sprowadzeniu Vitinhi z Paris Saint-Germain. Choć Portugalczyk publicznie nazwał plotki o transferze niedorzecznymi, hiszpańskie media informują, że jego agent prezentuje zupełnie inne stanowisko. Przedstawiciel piłkarza słucha propozycji z Madrytu, a PSG nie powiedziało jeszcze stanowczego „nie”. Real widzi w nim idealny element nowej układanki, która ma przywrócić balans w zespole po rozczarowujących wynikach w lidze.
Oprócz wielkich transferów zewnętrznych, klub stawia na sprawdzone nazwiska. Do kadry ma dołączyć Endrick Felipe, który kończy wypożyczenie w Olympique Lyon. Real Madryt zamierza także aktywować klauzulę odkupu Nico Paza z włoskiego Como za 9 mln euro. Realizacja wszystkich celów może być trudna finansowo, ponieważ Manchester City i PSG nie mają interesu w sprzedaży swoich liderów, a budżet Królewskich ma swoje ograniczenia przy tak szerokiej liście zakupów.
