Tottenham Hotspur wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Barisa Alpera Yilmaza, 26-letniego skrzydłowego Galatasaray. Jak donoszą media, londyński klub wykazuje najbardziej poważne zainteresowanie i jest gotowy wyłożyć na stół 50 milionów euro.
Sytuacja na rynku transferowym jest napięta, ponieważ Galatasaray odrzuciło już wcześniejszą ofertę Evertonu. Klub ze Stambułu nie zamierza schodzić z ceny, co wynika z zapisów w kontraktach poprzednich pracodawców zawodnika. Keçiörengücü oraz Ankara Demirspor zagwarantowały sobie odpowiednio 20 i 5 procent zysku z kolejnego transferu piłkarza. To zmusza Turków do twardych negocjacji i oczekiwania pełnej kwoty 50 milionów euro, która zaspokoi wszystkie strony zaangażowane w transakcję.
Premier League walczy o turecką rewelację
Everton nie zamierza jednak składać broni i wysłał specjalnego agenta do Turcji, aby przyspieszyć rozmowy. David Moyes szuka wzmocnień w obliczu niepewnej przyszłości Ilimana Ndiaye, który jest łączony z Al-Hilal, oraz braku finalizacji powrotu Jacka Grealisha po zakończeniu jego wypożyczenia. Z kolei Tottenham widzi w Yilmazie idealnego następcę Son Heung-mina. Fizyczny styl gry, szybkość i rosnąca z każdym sezonem efektywność sprawiają, że 26-latek stał się priorytetem dla ekipy z Londynu.
Statystyki zawodnika z sezonu 2025/26 robią wrażenie – 12 bramek oraz 16 asyst w 49 występach potwierdzają jego ogromny wpływ na grę ofensywną. Choć jego występ na Mistrzostwach Świata 2026 nie był tak udany, progres, jaki poczynił od czasu dołączenia do Galatasaray w 2021 roku, przyciągnął uwagę największych marek. Jeśli oba angielskie kluby zdecydują się wpłacić żądane 50 milionów euro, ostateczna decyzja o wyborze nowego pracodawcy będzie należała wyłącznie do samego skrzydłowego.
