Szokujące wyznanie ws. przejęcia akcji Wisły Kraków

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
20 maja 2026 15:01
Szokujące wyznanie ws. przejęcia akcji Wisły Kraków

Były piłkarz Maciej Terlecki publicznie postawił tezę, że Wojciech Kwiecień — krakowski biznesmen od miesięcy łączony z przejęciem udziałów w Wiśle Kraków — miał doświadczać gróźb i zastraszania, które blokowały całą transakcję.

Kwiecień podejmował próby wejścia do Wisły już wcześniej, a nawet rozważał zostanie większościowym udziałowcem. Właśnie wtedy — jak twierdzi Terlecki — miało dochodzić do niepokojących zdarzeń. 

„Spotykał się z różnymi dziwnymi sytuacjami na mieście… że ktoś mu zajechał drogę, ktoś mu coś powiedział, ktoś mu coś groził" — relacjonował na antenie były zawodnik, dodając wprost: „Moim zdaniem, to jest główna przeszkoda".

Słowa te natychmiast wywołały reakcję prezesa Wisły Kraków. Jarosław Królewski odpowiedział na platformie X, nie pozostawiając wątpliwości co do swojej oceny sytuacji.

 „Mi nikt nie groził w Krakowie nigdy — a jak wiecie zdarzały mi się różne odpały. Nie ma spokojniejszego miejsca do życia niż Kraków" — napisał szef klubu, przywołując jednocześnie okoliczności własnego przejęcia Wisły. 

Zaznaczył, że nawet wówczas „kontrola społeczna działała odpowiednio" — co można odczytać jako argument za tym, że Kraków nie jest środowiskiem, w którym tego rodzaju naciski byłyby możliwe do ukrycia.

Jak wynika z aktualnych doniesień, rozmowy między Kwietniem a Wisłą trwały wiele miesięcy i w pewnym momencie niemal doprowadzono do podpisania dokumentów. Jednak na finiszu negocjacji ujawniły się coraz większe rozbieżności — biznesmen, który obecnie jest właścicielem Wieczystej, miał oczekiwać większego wpływu na funkcjonowanie klubu, niż przewidywał proponowany kształt umowy. 

Obecnie nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie Wojciech Kwiecień miał trafić do Wisły Kraków. Okazuje się jednak, iż jest żywo zainteresowany zainwestowaniem w inne kluby.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!