Aryna Sabalenka przeżyła prawdziwy koszmar na kortach French Open. Choć 28-letnia tenisistka przystępowała do turnieju jako główna faworytka, jej występ zakończył się bolesną porażką w ćwierćfinale. Diana Shnaider brutalnie obnażyła słabości liderki rankingu, wygrywając 3:6, 7:5, 6:0. Sabalenka kompletnie rozsypała się w decydującej fazie meczu, przegrywając dziesięć gemów z rzędu, co wywołało falę spekulacji na temat jej przyszłości na szczycie zestawienia WTA.
Nastoletnia sensacja zagrozi pozycji liderki
Mimo że Sabalenka ma obecnie ponad 800 punktów przewagi nad Eleną Rybakiną, eksperci Tennis Channel zaczęli głośno debatować nad zmianą warty. Jimmy Arias, były numer pięć światowego rankingu, zaskoczył wszystkich swoją prognozą. Zamiast stawiać na sprawdzone nazwiska jak Coco Gauff, wskazał na 19-letnią Victorię Mboko. Kanadyjka zajmuje obecnie dziewiąte miejsce w rankingu, ale zdaniem Ariasa posiada mentalność, która pozwoli jej wkrótce zdetronizować obecną liderkę.
Arias wspomina sytuację z IMG Academy, gdy Mboko jako dziecko zachowała kamienną twarz podczas trudnego wyzwania na korcie, nie reagując na próby dekoncentracji. Ta odporność psychiczna ma być kluczem do jej sukcesu. Choć Sabalenka od 2022 roku regularnie docierała przynajmniej do ćwierćfinałów turniejów wielkoszlemowych, jej ostatnie trzy porażki w czterech finałach Majorów pokazują, że dominacja nie jest wieczna. Mboko wyrasta na postać, która może wykorzystać te wahania formy.
Sytuacja w rankingu może ulec zmianie już podczas nadchodzącego Wimbledonu. Jeśli Sabalenka szybko pożegna się z londyńską imprezą, a Rybakina zaliczy udany występ, fotel liderki stanie się realnym celem dla goniących zawodniczek. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się Mirra Andreeva, która świetną postawą w Paryżu potwierdziła aspiracje do walki o najwyższe cele. Sabalenka po porażce z Shnaider wspomniała nawet o wewnętrznych demonach, co tylko podsyca dyskusję o nadchodzącym przełomie w kobiecym tenisie.
