Flavio Cobolli przyznaje, że w szatni French Open panuje zupełnie inna atmosfera po sensacyjnych rozstrzygnięciach w turnieju mężczyzn. Z rywalizacji odpadli już Novak Djokovic, Jannik Sinner oraz Daniil Medvedev. Jak donoszą media, brak najsilniejszych graczy sprawił, że pozostali tenisiści poczuli ogromną szansę na końcowy triumf w tegorocznej edycji wielkoszlemowego turnieju w Paryżu.
Włoski tenisista po zwycięstwie nad Learnerem Tienem w trzeciej rundzie otwarcie mówi o nastrojach panujących za kulisami. Cobolli twierdzi, że gdy przechodzi się przez szatnię, wyraźnie czuć, iż przed każdym otworzyła się wyjątkowa okazja. Wszyscy są gotowi walczyć o każdy punkt, by wywieźć z Paryża coś ważnego. Turniej na pewno wyłoni nowego mistrza wielkoszlemowego, co dodatkowo motywuje zawodników do maksymalnego wysiłku na korcie.
Nowy mistrz wielkoszlemowy w Paryżu
Dla 23-letniego Cobolliego wygrana z Tienem ma szczególne znaczenie, ponieważ jest to jego pierwsze zwycięstwo na korcie centralnym podczas turnieju Wielkiego Szlema. Włoch poprawił już swój najlepszy wynik w Paryżu, a wcześniej jego największym osiągnięciem był ćwierćfinał Wimbledonu w 2025 roku. Tenisista zaznacza, że chce skupiać się na każdym kolejnym meczu i nie zamierza wybiegać myślami zbyt daleko w stronę finału.
Kolejnym rywalem Włocha jest Zachary Svajda. Obaj zawodnicy znają się dobrze, trenowali ze sobą i mierzyli się dwa lata temu w Delray Beach, jednak nigdy nie grali przeciwko sobie na mączce. Cobolli zapowiada, że musi dokładnie przeanalizować grę przeciwnika na tej nawierzchni. Mimo że glina może nie być ulubionym podłożem Svajdy, Włoch spodziewa się trudnego starcia, biorąc pod uwagę dobrą formę Amerykanina w ostatnich dniach.
