Szok w McLarenie po GP Australii. Mercedes ukrył przed nimi kluczowe dane?

Jarosław ZającJarosław Zając
12 marca 2026 18:37
Szok w McLarenie po GP Australii. Mercedes ukrył przed nimi kluczowe dane?
Źródło: autosport.com

McLaren wyrasta na największego przegranego otwarcia sezonu w Melbourne wśród ekip z czołówki. Rok temu zespół z Woking świętował pokonanie Mercedesa, ale dziś sytuacja obróciła się o 180 stopni. Lando Norris przeciął linię mety aż 51,741 sekundy za zwycięzcą, George’em Russellem, co wywołało konsternację w szeregach stajni korzystającej z silników niemieckiego producenta.

Głównym powodem potężnej straty jest sposób zarządzania systemem hybrydowym, który w tym roku ma kluczowy wpływ na osiągi. Mercedes, jako producent jednostki napędowej, dysponuje ogromną wiedzą na temat oprogramowania i modeli użytkowych, których nie musi w pełni udostępniać swoim klientom. To sprawia, że ekipy takie jak McLaren czy Williams muszą na własną rękę szukać optymalizacji, co przy obecnej złożoności przepisów jest zadaniem karkołomnym.

Przepaść na prostych i problemy z wagą MCL40

Analiza danych GPS z weekendu w Australii obnażyła słabość bolidu z Woking. Na dojeździe do dziewiątego zakrętu różnica w prędkości maksymalnej wynosiła aż 10 km/h na korzyść Mercedesa, co przekładało się na stratę czterech dziesiątych sekundy w zaledwie jednej sekcji toru. Andrea Stella nie ukrywa zaskoczenia tymi liczbami, podkreślając, że McLaren po raz pierwszy tak wyraźnie odczuwa bycie jedynie klientem, a nie zespołem fabrycznym.

Problemy McLarena nie kończą się jednak na silniku. Model MCL40 zmaga się z nadwagą oraz niedoborem docisku aerodynamicznego, co prowadzi do szybszej degradacji opon. Podczas gdy Mercedes dysponuje stabilnym podwoziem pozwalającym na agresywniejszą jazdę w zakrętach, kierowcy McLarena walczą o przyczepność. Zespół musi teraz zrozumieć, jak zniwelować stratę, która według szacunków wynosi od pół sekundy do nawet sekundy na okrążeniu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!