Atletico Madryt osiągnęło porozumienie z argentyńskim River Plate w sprawie transferu Thiago Almady. Jak donosi Yahoo Sports, pomocnik wraca do Ameryki Południowej zaledwie rok po dołączeniu do ekipy Los Colchoneros, co ma stać się kluczem do przebudowy defensywy.
Przygoda Almady w Madrycie była krótka i naznaczona pechem. Choć zaczął sezon 2025/26 w podstawowym składzie u Diego Simeone, wrześniowa kontuzja mięśniowa wykluczyła go z gry na pięć tygodni i zahamowała jego adaptację. Mimo asysty przy golu Juliana Alvareza i trafienia w serii rzutów karnych w finale Copa del Rey, Argentyńczyk miał problem z regularnymi występami. Teraz przenosi się do Buenos Aires, gdzie River Plate zapłaci za niego 20 mln euro, z czego połowa trafi do Atletico, a reszta do Lyonu.
Plan na Romero nabiera tempa
Sprzedaż Almady to tylko część większej operacji finansowej. Razem z planowanymi odejściami Nahuela Moliny do Romy oraz Matteo Ruggeriego do Aston Villi, klub może zwolnić około 14 mln euro w budżecie płacowym. Te środki są niezbędne, aby sprowadzić Cristiana Romero z Tottenhamu. Argentyński stoper jest priorytetem dla Simeone, który musi wzmocnić obronę po fatalnym sezonie, w którym zespół stracił aż 81 bramek we wszystkich rozgrywkach.
Walka o Romero wchodzi w decydującą fazę, a Atletico złożyło już pierwszą ofertę opiewającą na 30 mln euro. Madrytczycy są gotowi podbić stawkę do 40 mln euro, aby przebić ofertę Interu Mediolan, którą Tottenham miał już zaakceptować. Sam zawodnik podobno preferuje przeprowadzkę do Hiszpanii, jednak powodzenie tej transakcji jest ściśle uzależnione od finalizacji odejść z madryckiego klubu. Atletico zabezpieczyło się też na przyszłość, zachowując klauzulę odkupu Almady wartą 40 mln euro.
