Szef Formuły 1 reaguje na krytykę. Stefano Domenicali zapowiada pilne zmiany w przepisach

Jarosław ZającJarosław Zając
15 kwietnia 2026 18:32
Szef Formuły 1 reaguje na krytykę. Stefano Domenicali zapowiada pilne zmiany w przepisach
Źródło: autosport.com

Stefano Domenicali wyrasta na głównego obrońcę nowych regulacji Formuły 1, które zdominowały początek sezonu 2026. Szef królowej motorsportu potwierdził, że trwają intensywne prace nad poprawą przepisów. Jak donosi Autosport, zmiany mają uciszyć głosy krytyki płynące prosto z padoku.

Nowe zasady oparte na niemal równym podziale mocy między silnik spalinowy a napęd elektryczny wywołały spore zamieszanie. Choć liczba wyprzedzań w pierwszych trzech wyścigach wzrosła, kierowcy alarmują o problemach w kwalifikacjach. Muszą oni odpuszczać gaz w najszybszych zakrętach, aby doładować baterie. Budzi to obawy o bezpieczeństwo, zwłaszcza po groźnym wypadku Olivera Bearmana w Japonii, gdzie różnice w prędkościach między bolidami okazały się zbyt niebezpieczne.

Korekty przed Grand Prix Miami

Domenicali przyznaje, że kwalifikacje to moment, w którym kierowca ma przesuwać granice fizyki, a obecne przepisy to utrudniają. FIA wraz z zespołami i zawodnikami prowadzi rozmowy, które mają przynieść efekty jeszcze przed majowym wyścigiem w Miami. Celem jest umożliwienie jazdy na pełnej mocy przez całe okrążenie pomiarowe. Włoch zaznacza jednak, że fundamenty zmian są solidne, a zainteresowanie dyscypliną wzrosło o 25 procent w kluczowych rynkach telewizyjnych.

Szef F1 odrzuca zarzuty o sztuczność widowiska, porównując obecne zarządzanie energią do ery turbo z lat 80., gdy zawodnicy musieli oszczędzać paliwo. Przypomina, że rewolucja była konieczna, by przyciągnąć takich gigantów jak Audi, Ford czy General Motors. Jednocześnie Domenicali nie wyklucza, że za pięć lat, przy kolejnym cyklu zmian, rozwój zrównoważonych paliw pozwoli na powrót do silników V8 z mniejszym komponentem hybrydowym.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!