Jagiellonia Białystok opublikowała raport medyczny przed sobotnim meczem z Wisłą Płock, a jego treść to dobra wiadomość dla Nafciarzy — wicelider Ekstraklasy nie przystąpi do tego spotkania w optymalnym zestawieniu, podczas gdy zwycięstwo ekipy z Płocka skróciłoby stratę do Białostoczan do zaledwie dwóch punktów.
Jeszcze w przerwie zimowej to Wisła Płock dzierżyła fotel lidera Ekstraklasy, jednak dziś to Jagiellonia Białystok pozostaje w wyścigu o mistrzostwo kraju. Nafciarze wypadli z bezpośredniej rywalizacji o pierwszą lokatę, lecz wciąż nie muszą powiedzieć jeszcze ostatniego słowa. Trzy punkty w sobotę oznaczałyby 39 na koncie i stratę zaledwie dwóch oczek do Białostoczan — a więc powrót w sam środek rywalizacji o złoto.
Obydwie ekipy zdążyły się już w tym sezonie spotkać, a ich poprzedni mecz nie rozstrzygnął się w sposób jednoznaczny. Jagiellonia wygrała minimalnie, 1:0, po trafieniu Pululu z rzutu karnego w 82. minucie — wynik, który przy nieco innym przebiegu wydarzeń mógłby być inny. Sobotnie starcie może wyglądać podobnie, bo ekipy ekipy mierzą się z problemami, chociaż jedni i drudzy wyszli ostatnio z kryzysów ligowych.
Mimo że to gospodarze sobotniego meczu są zdecydowanym faworytem według bukmacherów, światełkiem w tunelu dla podopiecznych Mariusza Misiury mogą być spore problemy zdrowotne, z jakimi musi borykać się obecnie Adrian Siemieniec. Jagiellonia Białystok opublikowała raport medyczny, który mówi wiele o aktualnej sytuacji w szeregach Dumy Podlasia.
Kamil Jóźwiak oraz Leon Flach to najdłużej wykluczone nazwiska — czas powrotu obu piłkarzy szacuje się na do sześciu tygodni. Jóźwiak przeszedł planowany zabieg przepukliny, natomiast Flach zmaga się z urazem okolic stawu kolanowego i jest już objęty procesem rehabilitacji. Apostolos Konstantopoulos, który przeszedł operację usunięcia wyrostka robaczkowego, ma wrócić do treningów po maksymalnie czterech tygodniach.
Dusan Stojinović zmaga się z urazem mięśniowym, a ostateczny termin jego powrotu zostanie określony dopiero po szczegółowych badaniach kontrolnych zaplanowanych na przyszły tydzień. Miłosz Piekutowski przebywa natomiast na zwolnieniu lekarskim uniemożliwiającym udział w zajęciach — i na ten moment nie wiadomo, kiedy będzie mógł wrócić do dyspozycji sztabu szkoleniowego.
