Kibice Arsenalu oszaleli na punkcie nowego napastnika. Viktor Gyokeres, który zaledwie kilka dni temu dołączył do klubu z północnego Londynu, już teraz bije wszelkie rekordy sprzedaży koszulek. Szwedzki snajper, który wybrał legendarny numer 14, wzbudził ogromne zainteresowanie wśród fanów "Kanonierów".
W skrócie:
- Koszulki z nazwiskiem Gyokeresa sprzedają się lepiej niż jakiegokolwiek innego zawodnika w historii Arsenalu
- Arsenal oferuje darmowy nadruk nazwiska Gyokeresa na koszulkach do czwartku
- Napastnik wybrał numer 14, historycznie należący do legendy klubu Thierry'ego Henry'ego
Rekordowy transfer i rekordowa sprzedaż
Viktor Gyokeres dołączył do Arsenalu 26 lipca za kwotę 63,5 miliona euro (około 54,8 miliona funtów) i od razu stał się centralną postacią w klubie. Szwedzki napastnik został natychmiast wysłany do Azji, gdzie dołączył do drużyny podczas przedsezonowego tournée w Singapurze i Hongkongu. Kibice Arsenalu, którzy od dawna czekali na napastnika z prawdziwego zdarzenia, przyjęli Gyokeresa z otwartymi ramionami.
Entuzjazm wokół transferu przełożył się na niespotykaną dotąd sprzedaż koszulek. Arsenal, chcąc uczcić przybycie nowej gwiazdy, zaoferował darmowy nadruk nazwiska Gyokeresa na dowolnej koszulce z nowej kolekcji – usługa, która normalnie kosztuje 16 funtów.
Promocja obowiązuje zarówno w oficjalnych sklepach klubowych, jak i w sklepie internetowym, który – co ciekawe – chwilowo przestał działać z powodu ogromnego ruchu!
Legendarny numer i wielkie oczekiwania
Wybór numeru na koszulce Gyokeresa ma szczególne znaczenie dla kibiców Arsenalu. Chociaż preferował numer 9, ten jest już zajęty przez Gabriela Jesusa. Szwed zdecydował się więc na numer 14 – ten sam, który nosił legendarny Thierry Henry, najlepszy strzelec w historii klubu.
"Zawodnicy i sztab są bardzo podekscytowani przybyciem Viktora" – powiedział Mikel Arteta po meczu towarzyskim przeciwko Newcastle w Singapurze, gdzie Gyokeres został zaprezentowany publiczności i otrzymał gorące owacje.
Przed przybyciem Gyokeresa, najpopularniejszymi nazwiskami na koszulkach Arsenalu byli Bukayo Saka, Declan Rice i Martin Odegaard. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również koszulki młodej gwiazdy Mylesa Lewisa-Skelly'ego, który nosi numer 49 – nawiązujący do 49 meczów bez porażki legendarnych "Niezwyciężonych" Arsene'a Wengera. Jednak nowy napastnik przyćmił ich wszystkich.
Gyokeres trenował z Arsenalem we wtorek rano w Singapurze, po czym udał się do Hongkongu, gdzie "Kanonierzy" zmierzą się w derbach północnego Londynu z Tottenhamem na Kai Tak Sports Park w czwartek, 31 lipca. Fani z niecierpliwością oczekują jego debiutu w czerwono-białych barwach.
