Syn legendy tenisa na celowniku potęg. Wielka bitwa o pomocnika AS Roma

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
4 lipca 2026 11:16
Syn legendy tenisa na celowniku potęg. Wielka bitwa o pomocnika AS Roma
Źródło: thehardtackle.com

Aston Villa wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Neila El Aynaoui, 25-letniego pomocnika AS Roma. Jak donoszą media, klub z Birmingham musi zmierzyć się z potężną konkurencją ze strony Chelsea, Liverpoolu oraz Manchesteru United.

Marokańczyk urodzony we Francji zanotował duży progres od czasu przenosin do Włoch z RC Lens. Choć w debiutanckim sezonie w Serie A rozegrał 1703 minuty w 34 występach, jego wkład w zajęcie miejsca w pierwszej czwórce przez rzymski zespół jest niezaprzeczalny. Pomocnik dołożył do dorobku drużyny dwa gole i dwie asysty, ale to jego postawa na mistrzostwach świata w 2026 roku sprawiła, że największe marki w Europie zaczęły bacznie obserwować każdy jego ruch na boisku.

Premier League czeka na technicznego lidera

Zainteresowanie ze strony angielskich klubów wynika z konkretnych braków kadrowych. Aston Villa szuka wszechstronnego gracza, ponieważ Douglas Luiz nie wrócił na stałe na Villa Park, a Boubacar Kamara zmaga się z poważną kontuzją kolana. El Aynaoui łączy w sobie umiejętność progresywnego prowadzenia piłki z defensywnym instynktem, co czyni go idealnym kandydatem do wzmocnienia środka pola. Według raportów hiszpańskiego Fichajes, jego fizyczna i techniczna sprawność uruchomiła alarmy w biurach dyrektorów sportowych na całym kontynencie.

Sytuacja w innych klubach jest równie napięta. Chelsea widzi w nim następcę Enzo Fernandeza, który chce szukać nowych wyzwań, natomiast Liverpool szuka kogoś, kto odciąży defensywnie Ryana Gravenbercha. Najtrudniejszą sytuację ma Manchester United, który stracił Casemiro i kontuzjowanego Manuela Ugarte. Choć AS Roma nie określiła jeszcze ceny za swojego zawodnika, obecność w grze Barcelony i Realu Madryt sugeruje, że letnie okienko transferowe przyniesie twarde negocjacje o przyszłość marokańskiej gwiazdy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!