Mecz Iga Świątek – Jasmine Paolini to wielki finał turnieju Cincinnati Open 2025 i zarazem ostatni sprawdzian dla reprezentantki Polski przed tegoroczną edycją wielkoszlemowego US Open w Nowym Jorku! Kto jest faworytką pojedynku 24-letniej raszynianki z Włoszką? Odpowiedzi na te pytania oraz kursy i typy bukmacherskie znajdziesz w moim tekście! [Artykuł aktualizowany]

Świątek – Paolini: Typy bukmacherskie i kursy na finał WTA Cincinnati 2025
Kursy bukmacherów na mecz Iga Świątek – Jasmine Paolini (1 – @1.20 STS vs 2 – @5.00 Superbet) w finale WTA Cincinnati Open 2025 zdecydowanie więcej szans na zwycięstwo i wywalczenie tytułu dają reprezentantce Polski! W ujęciu procentowym to mniej więcej 80% do 20% na korzyść naszej mistrzyni. Podzielam przewidywania oddsmakerów i również typuję przekonującą wygraną 24-letniej raszynianki, która nie miała w przeszłości problemów z ogrywanie Włoszki. Ponadto rywalka grała wczoraj w drugim półfinale, który trwał blisko dwie i pół godziny, więc tenisistka z Italii straciła więcej sił i miała mniej czasu na regenerację.
Typy bukmacherskie na mecz Świątek – Paolini (Cincinnati Open 2025):
| Dlaczego warto? | Bukmacher | Bonus |
| 📈 Najwyższe kursy | Superbet | 225 PLN |
| 📱 Najlepsza aplikacja | Betfan | 200% |
| ❤️ Najlepsza oferta na start | STS | 760 PLN |
| 💰 Najwięcej rynków | Fortuna | 325 PLN |
Półfinał Iga Świątek – Jasmine Paolini: Analiza bukmacherska (Cincinnati, 19 sierpnia 2025)
Stawką meczu Igi Świątek z Jasmine Paolini jest tytuł mistrzyni turnieju WTA Cincinnati Open 2025, który wiąże się z nagrodą finansową w wysokości 752 tysięcy dolarów amerykańskich, czyli z czekiem opiewającym na około 2 miliony 750 tysięcy złotych brutto, oraz z 1000 punktów do światowego rankingu tenisistek! Polka w poprzedniej edycji amerykańskiej imprezy dotarła do półfinału, więc już przed ostatecznym rozstrzygnięciem można mówić o progresie. Zwycięstwo w wielkim finale pozwoliłoby awansować Świątek na drugą pozycję na światowych listach i z takim też rozstawieniem przystąpić do US Open 2025 w Nowym Jorku.
Finał w Cincy jest trzecim meczem Igi Świątek o tytuł w tegorocznym sezonie, który jednak nie od początku układał się po myśli naszej 24-letniej reprezentantki, o czym już kilkukrotnie wspominaliśmy na łamach naszego portalu.
Iga Świątek wyraźnie odżyła… na trawie, która przez wiele lat uchodziła za znienawidzoną nawierzchnię Polki, zresztą nie bez przyczyny. 24-letnia raszynianka najpierw awansowała do wielkiego finału turnieju WTA 500 w Bad Homburg, gdzie musiała uznać wyższość Amerykanki Jessici Peguli, żeby następnie wygrać w wielkim stylu legendarny Wimbledon, o czym nawet bała się marzyć. Po niezwykle udanym turnieju Wielkiego Szlema w Londynie Iga Świątek miała trochę czasu na odpoczynek i trening, a na zawodowe korty powróciła właśnie w Montrealu, gdzie w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 pokonała 2:0 Chinkę Hanyu Guo, a w trzeciej odprawiła Niemkę Evę Lys po zwycięstwie w stosunku 2:0 (6:2, 6:2). W 1/8 finału Świątek poniosła zaskakującą porażkę ze świetnie dysponowaną tego dnia Dunką Clarą Tauson (6:7[1], 3:6).
Podczas turnieju w Cincinnati gra naszej reprezentantki wygląda prawie tak dobrze jak na wimbledońskiej trawie. Warto prześledzić to mecz po meczu, żeby zyskać pełny obraz.
Iga Świątek drogę po wymarzony tytuł w Cincinnati rozpoczęła od zwycięstwa odniesionego w spotkaniu z Anastazją Potapową. Mecz Polki z tenisistką urodzoną w Saratowie trwał niespełna pięć kwadransów i zakończył się wygraną 24-letniej raszynianki w stosunku 2:0 (6:1, 6:4). W meczu trzeciej rundy najlepsza Polka w historii tenisa, a aktualnie trzecia rakieta światowego rankingu, otrzymała walkowera od Marty Kostiuk, która przegrała z kontuzją prawego nadgarstka. W czwartej rundzie rywalką Świątek była 35-letnia Rumunka Sorana Cirstea, która wcześniej wyeliminowała Magdalenę Fręch. Doświadczona Cirstea dała z siebie wszystko i robiła, co tylko mogła, ale i tak nie była w stanie poważnie zagrozić polskiej mistrzyni, która wygrała bardzo pewnie w dwóch setach (6:4, 6:3).
W ćwierćfinale Idze Świątek przyszło rywalizować z Anną Kalinską, która wygrał 9 z 11 pojedynków na kortach twardych, które rozegrała po wielkoszlemowym Wimbledonie, gdzie raszynianka dość niespodziewanie, nawet dla siebie, wywalczyła mistrzowski tytuł. Kalinska jawiła się jako groźna przeciwniczka, ale koniec końców reprezentantka Polski poradziła sobie z nią również w dwóch partiach, wygrywając je 6:3 i 6:4, co zajęło jej półtorej godziny. Rywalka do trzeciego gema grała z opatrunkiem na kontuzjowanej łydce, więc trudno przewidzieć, ile swojego potencjału była w stanie pokazać, ale to już nie nasz problem.
Prawdziwym testem dla reprezentantki Polski miała być półfinałowa konfrontacja z Jeleną Rybakiną, która w poprzedniej rundzie wyrzuciła za burtę samą Arynę Sabalenkę. Sprawdzian ten Iga Świątek zdała śpiewająco, choć na początku nieco „fałszowała”. Ostatecznie 24-letnia raszynianka wygrała 2:0 (7:5, 6:3), choć przegrywała już 3:5 w premierowej odsłonie. To właśnie odwrócenie losów pierwszej partii było absolutnie kluczowe w niedzielnym meczu.
„O mój Boże. To na pewno był trudny mecz. Na początku poziom był szalony, grałyśmy bardzo szybko. Czasem nie byłyśmy w stanie dobiec do drugiej piłki, bo grałyśmy tak szybko, ale grałam dobrze i jestem bardzo zadowolona ze swojego występu. Dużo lepiej serwowałam i nic bym nie zmieniła” – mówiła na gorąco po zwycięstwie Iga Świątek.
Jasmine Paolini, która będzie finałową rywalką Igi Świątek w Cincinnati, to aktualnie 9. rakieta światowego rankingu tenisistek, która po drodze do meczu o tytuł ograła w Cincy zawodniczki takiej jak Wieronika Kudiermietowa (półfinał) i Coco Gauff (ćwierćfinał), ale też Czeszkę Krejcikovą, Amerykankę Krueger i Greczynkę Sakkari. Dwa ostatnie spotkania rozgrywane były na dystansie trzech setów, co może mieć znaczenie w kontekście rywalizacji o tytuł. Zwłaszcza, że temperatury w Cincy są mordercze.
Mecz Igi Świątek z Jasmine Paolini w finale turnieju WTA Cincinnati Open 2025 będzie już siódmym starciem tych tenisistek na zawodowych kortach. Wszystkie poprzednie wygrała Polka, w tym aż pięć do zera. Do ostatniej konfrontacji tych zawodniczek doszło pod koniec czerwca bieżącego roku w półfinale zawodów na kortach trawiastych w Bad Homburg, gdzie Polka wygrała 2:0 (6:1, 6:3).
Podobnego pojedynku spodziewam się we wtorkowym finale. Wydaje się, że styl gry reprezentantki Italii pasuje 24-letniej raszyniance, więc bardzo się zdziwię, jeśli Paolini będzie w stanie stoczyć zacięty bój ze Świątek, o zwycięstwie nie wspominając.
Kiedy mecz Iga Świątek – Jasmine Paolini w finale turnieju WTA 1000 w Cincinnati?
Finałowy mecz Igi Świątek z Jasmine Paolini w turnieju WTA 1000 w Cincinnati rozpocznie się we wtorek 19 sierpnia po północy czasu polskiego! Będzie to drugie spotkanie dnia na korcie centralnym i rozpocznie się po zakończeniu rywalizacji w finale mężczyzn, w którym zmierzą się Włoch Jannik Sinner oraz Carlos Alcaraz. Oni pojawią się na boisku o godzinie 21:00 w poniedziałek 18 sierpnia.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live”
- Wybór transmisji meczu
(#reklamaSTS)


