Świadkowie: 'Samochód przyspieszał, gdy wjeżdżał w tłum' - tragedia podczas parady Liverpoolu

Jarosław ZającJarosław Zając
26 maja 2025 22:37
Świadkowie: 'Samochód przyspieszał, gdy wjeżdżał w tłum' - tragedia podczas parady Liverpoolu

Podczas parady z okazji zdobycia mistrzostwa Premier League przez Liverpool FC doszło do tragicznego incydentu. Samochód wjechał w tłum kibiców na Water Street w centrum Liverpoolu. 53-letni mężczyzna został aresztowany, a policja opisała go jako białego Brytyjczyka z okolic Liverpoolu. Świadkowie opisują szokujące sceny, w których pojazd celowo przyspieszał i wjeżdżał w ludzi.

W skrócie:

  • Samochód wjechał w tłum kibiców podczas parady mistrzowskiej Liverpoolu na Water Street
  • 53-letni mężczyzna został aresztowany; policja podała, że jest to biały Brytyjczyk z okolic Liverpoolu
  • Premier Keir Starmer nazwał zdarzenie "przerażającym", a jednostka antyterrorystyczna wspiera lokalną policję

"Słychać było uderzenia, gdy przejeżdżał po ludziach" - wstrząsające relacje świadków

Matt Cole, reporter BBC, który uczestniczył w paradzie wraz z rodziną, był bezpośrednim świadkiem zdarzenia.

"Byłem tam z moją rodziną. Chwilę wcześniej oglądaliśmy fajerwerki i świętowanie, autobus z piłkarzami Liverpoolu mijał nas na Strand. Nagle usłyszeliśmy krzyki przed nami i ciemnoniebieski samochód przejechał przez tłum. Po prostu nie zatrzymywał się. Zdążyłem złapać moją córkę i odskoczyć" - relacjonował.

"Ominął mnie i moją rodzinę dosłownie o centymetry. Następnie odwróciliśmy się i przez chwilę obserwowaliśmy, co dzieje się za nami, zanim zaczęliśmy uciekać. Auto było ścigane przez grupę mężczyzn, którzy próbowali uderzać w jego bok i rzucać w nie różnymi przedmiotami. Tylna szyba była całkowicie rozbita, ale kierowca nie miał zamiaru się zatrzymywać" - dodał Cole.

Inny świadek, który przedstawił się jako Mike Maddra, opowiedział, że widział samochód "przyspieszający" i uderzający w pieszych.

"Samochód skręcił w lewo, wjechał na chodnik, jechał w naszą stronę i w kierunku budynków. Zdążyliśmy zejść z drogi, a on przyspieszał. Wyglądało to na celowe działanie" - powiedział.

Harry Rashid, 48-letni mężczyzna z Solihull, który był na paradzie z żoną i dwiema małymi córkami, również był świadkiem kolizji.

"Wydarzyło się to około 3 metry od nas. Byliśmy w tłumie i nie mieliśmy kontroli nad tym, gdzie się znajdziemy, ponieważ to była bardzo wąska ulica. Pojazd pojawił się z naszej prawej strony, wyłonił się zza zaparkowanej karetki. Ten szary minivan po prostu wyjechał z prawej strony i staranował wszystkich ludzi obok nas" - relacjonował.

"Jechał ekstremalnie szybko. Początkowo słyszeliśmy tylko uderzenia, gdy ludzie byli zrzucani z maski samochodu. Potem zatrzymał się na kilka sekund, może około 10 sekund. Wtedy tłum, który był nieco dalej, zaczął biec w jego kierunku, próbując rozbić szyby. Ale kierowca znowu przycisnął pedał gazu i po prostu przejechał przez resztę ludzi, po prostu jechał dalej. To było straszne. Słychać było uderzenia, gdy przejeżdżał po ludziach" - dodał Rashid.

Służby ratunkowe przybyły na miejsce "w ciągu sekund", a świadkowie obserwowali, jak ranni są zabierani przez karetki. Utworzono duży kordon policyjny na Water Street, a na drodze można było zobaczyć pojazdy ratunkowe.

Reakcje władz Liverpoolu i klubu

Liverpool FC wydał oświadczenie, w którym napisał: "Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z policją Merseyside w sprawie incydentu na Water Street, który miał miejsce pod koniec parady z trofeum wcześniej tego wieczoru. Nasze myśli i modlitwy są z tymi, których dotknął ten poważny incydent. Będziemy nadal oferować nasze pełne wsparcie służbom ratunkowym i lokalnym władzom, które zajmują się tym zdarzeniem."

Premier Keir Starmer określił incydent jako "przerażający". Zrozumiałe jest, że jednostka antyterrorystyczna Counter Terrorism Policing North West wspiera policję Merseyside w śledztwie.

Minister spraw wewnętrznych Yvette Cooper opisała sceny w Liverpoolu jako "prawdziwie szokujące".

"Dziękuję policji i służbom ratunkowym za ich szybką reakcję na prawdziwie szokujące i przerażające sceny w Liverpoolu tego wieczoru. Myślę o wszystkich dotkniętych w tym bardzo trudnym czasie. Policja prowadzi dochodzenie, a ja jestem na bieżąco informowana o rozwoju sytuacji" - powiedziała.

Burmistrz regionu Liverpool, Steve Rotheram, powiedział w oświadczeniu:

"Nasze serca są z wszystkimi dotkniętymi, szczególnie z tymi, którzy zostali ranni. Dziękuję, jak zawsze, służbom ratunkowym za ich profesjonalizm i szybkie działanie. To trudny dzień dla naszego regionu, ale stoimy razem."

Przywódczyni Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch powiedziała:

"Obrazy wyłaniające się z Liverpoolu są głęboko niepokojące. Moje myśli są ze wszystkimi dotkniętymi oraz służbami ratunkowymi, które reagują na to, co wydaje się być strasznym incydentem."

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!